Na mocy rozkazu dowódcy Armii Krajowej, gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17,00 tzw. godzinie "W". Miło na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej. Armia Krajowa i władze Polskiego Państwa Podziemnego zamierzały ujawnić się i wystąpić wobec Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (utworzonego w Lublinie i zależnego od woli Stalina) w roli gospodarza (jako jedyna legalna władza niepodległej Rzeczypospolitej)
W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego Okręg Warszawski AK i podporządkowany mu Kedyw (Kierownictwo Dywersji Komendy Głównej AK) liczył ponad 40 tys. żołnierzy. Do wystąpienia zbrojnego przeciwko niemieckiemu okupantowi przystąpiło jednak od 25 tys. do 37 tys. osób. Ze względu na konspirację nie wszyscy zdołali dotrzeć do punktów zbornych na czas oraz pobrać ze skrytek i magazynów broń. Szacuje się, że dzienny stan powstańczych wojsk wynosił od 25 tys. do 28 tys. osób. Pomimo dużych strat w szeregi powstańcze nieustająco wstępowali nowi ochotnicy.
Większość powstańców była żołnierzami AK, ale do powstania dołączali się również członkowie innych niepodległościowych formacji zbrojnych, m.in. Polskiej Armii Ludowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Korpusu Bezpieczeństwa, Armii Ludowej.
Powstanie było zrywem ludzi młodych. Większość żołnierzy wkroczyła w dorosłość podczas okupacji. Walczyli również małoletni. Młodsi członkowie Szarych Szeregów służyli w Harcerskiej Poczcie Polowej oraz podobnie jak kilkunastoletnie dziewczęta byli łącznikami i sanitariuszami, starsi walczyli z bronią w ręku na pierwszej linii frontu.
Chociaż osobiste motywy udziału w powstaniu były różne, w relacjach wielu uczestników powtarzały się podobne dążenia: przede wszystkim spełnienie patriotycznego, żołnierskiego obowiązku i wyzwolenie stolicy spod władzy znienawidzonego okupanta.
Powstanie planowano na kilka dni, upadło 3 października po 63 dniach walki.
Pułkownik Kazimierz Iranek-Osmecki, szef Oddziału II (informacyjno-wywiadowczego) Komendy Głównej AK, tak opisywał potrzebę wzięcia udziału w patriotycznym zrywie: "Trzeba było przeżyć pięć lat okupacji w Warszawie, aby czuć to, co czuła ludność i żołnierze. Trzeba było żyć dzień po dniu, godzina po godzinie przez pięć lat w cieniu więzienia na Pawiaku, trzeba było w ciągu tych miesięcy widzieć, jak znikają przyjaciele jeden po drugim, odczuć za każdym razem skurcz serca w piersi, trzeba było codziennie słyszeć odgłosy salw tak, że się już przestawało je słyszeć, przyzwyczaić się do nich, jak do dzwonów kościelnych, trzeba było milcząco asystować na rogu ulicy w smutny zimowy wieczór lub świetlisty poranek wiosenny, przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych, wziętych przypadkowo z tłumu, spędzonych pod mur, z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić!".
1 sierpnia o godz. 17,00 w godzinie "W" zawyją syreny, nie bądź obojętny zatrzymaj się i oddaj hołd Powstańcom Warszawskim
Nowotarska Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ i Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych BŁYSKAWICA im. Józefa Kurasia "OGNIA" oraz Hufiec Podhalański Związku Harcerstwa Polskiego im. Kurierów Tatrzańskich zapraszają mieszkańców Miasta i Podhala na uroczystości 81. rocznicy Powstania Warszawskiego w dniu 1 września na nowotarski Rynek.
PROGRAM:
godz. 15.00 - rekonstrukcja pt. "ZDOBYCIE POSTERUNKU POLICJI GRANATOWEJ NA KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU" w wykonaniu: PGRH BŁYSKAWICA - Nowy Targ, Nadwiślańską GRH 3PSP - Powiśle Dąbrowskie, GRH 1PSP - Nowy Sącz, zuchów i harcerzy z Hufca Podhalańskiego ZHP im. Kurierów Tatrzańskich,
godz. 16.00 - spektakl słowno-muzyczny pt. "KU PAMIĘCI" w wykonaniu zuchów i harcerzy z Hufca Podhalańskiego ZHP im. Kurierów Tatrzańskich,
godz. 17.00 - GODZINA "W" pod Tablicą Pamięci przy kościele św. Katarzyny: apel, złożenie kwiatów i zapalonych zniczy,
godz. 18.00 - msza św. w kościele św. Katarzyny
godz. 19.00 - koncert "Nowotarżanie śpiewają (Nie)Zakazane Piosenki" na Rynku w wykonaniu zespołu WNIEBOGŁOSY pod kierownictwem Piotra Kowalcze.
Nowotarska Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas






























Nie było zrywem tylko wykonaniem rozkazu zwierzchników, którzy błędnie zanalizowali i ocenili ówczesną sytuację w stolicy. Myślę że młodzież która wtedy tam poległa poszła walczyć mniej z pobudek o których Ty mówisz, za to bardziej z polecenia dorosłych, rodziców, itd. Oczywiście że miała ta młodzież tak niefrasobliwie posłana na straszną śmierć swoje marzenia, pasje i nadzieje, tu pełna zgoda, było to pokolenie pełne poczucia humoru, polotu, fantazji, błyskotliwości, itp. Jako pierwsze pokolenie urodzone w wolnej już Polsce po I wojnie, zaczynali tworzyć swoją odrębną subkulturę polegającą na żartobliwym, sympatycznym, pełnym humoru podejściu do zbyt ich zdaniem poważnego mentorstwa pokolenia ich rodziców, którzy pamiętali jeszcze zabory. Wraz z nimi rodziło się coś pięknego dla Polski, no ale cóż, skoro mama posłała na powstanie, bo wszyscy szli i nie wolno było spóźnić się na tramwaj, tak niefrasobliwie i nonszalancko podchodzono do sprawy, popisywano się Horacym: dulce et decorum est pro patria mori, zapewne nie do końca zdając sobie sprawę z tego co ta łacińska sentencja dosłownie znaczy, a po drugiej stronie bynajmniej nie czekał na nich niemiecki dowódca garnizonu z symbolicznymi kluczami do miasta tak jak dwadzieścia parę lat wcześniej kiedy to wystarczyło jedynie strzelić z przysłowiowego kapiszona by wyzwolić Warszawę i stać się bohaterem. Pokolenie rodziców Powstańców pamiętało wydarzenia dla nich sprzed ćwierć wieku tak jak dziś wielu dorosłych Polaków świetnie pamięta np. rok 2005, czyli 20 lat temu, kiedy to odszedł od nas JP2, tudzież wcześniejsze niż ta data Jego liczne pielgrzymki do naszego kraju. Jest ułomnością ludzkiego umysłu że intensywnie pragnąc i życząc sobie czegoś, gdy już uda nam się doszukać wielu skądinąd istotnych elementów potwierdzających słuszność naszego rozumowania, zbyt szybko i pochopnie konkludujemy że sytuacja jest identyczna, usztywniamy swoją opinię w tej sprawie, lekceważąc inne równie istotne aspekty idące pod prąd naszego rozumowania.