Nawiązuje on do urodzin sędziwego aktora. Daniel Olbrychski w tym dniu skończył 81 lat. Zagrał w ok. 180 filmach i serialach, u takich reżyserów jak Andrzej Wajda, Janusz Morgenstern, Kazimierz Kutz, Krzysztof Zanussi, Jerzy Antczak, Jerzy Hoffman, Stanisław Bareja czy Krzysztof Kieślowski. Współpracował z wieloma reżyserami za granicą. Stworzył role w Rafała Olbromskiego w Popiołach, Azji Tuhajbejowicza w ekranizacji Pana Wołodyjowskiego, Andrzeja Kmicica w Potopie, Hamleta, Beniowskiego, Borowieckiego w Ziemi obiecanej, Mistrza Twardowskiego, Józefa Piłsudskiego w Bitwie warszawskiej, Piastuna w Starej baśni. Wymieniać można długo.
Zaangażowany jest też w kwestie polityczne. Pól wieku temu, w 1976 podpisał się pod tzw. Listem 296. To był apel ludzi kultury o zbadanie represji wobec robotników i członków KOR. Zaangażował się w działania NSZZ Solidarność. wspierał budowę pomnika stoczniowców, protestował przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Lata później jego zaangażowanie nie osłabło - a silna polaryzacja poglądów Polaków sprawiła, że wielu ma mu tę jego aktywność za złe. Podobnie jak krok z sygnowaniem swoim wizerunkiem wódki. Szczególnie w kontekście, gdy kilkakrotnie stracił prawo jazdy za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu.
Zatrzymajmy się jednak na Danielu Olbrychskim - aktorze. Mogę go nie lubić za jego poglądy. Ale to nie polityka. Przyjechał do Nowego Targu jako aktor, wystąpił na scenie w spektaklu, były to jego urodziny, okazja do zaznaczenia, że gospodarze zauważyli ten dzień. Szkoda, okazja umknęła. Chociaż z opisów wynika, że widownia odśpiewała mu "Sto lat".
Sabina Palka
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas






























Obaj Panowie zmasakrowali swój dorobek aktorski, poprzez swoje wypowiedzi w mediach, które daleko odbiegały
od niezależnej wypowiedzi. Aktor, muzyk, któremu wydaje się, że może więcej, bo jest sławny, rozpoznawalny,
a tak naprawdę, zależ od publiczności z prawa i z lewa, wbija sobie GWÓŹDŹ do niebytu, świadomie lub nieświadomie.
Ci panowie znikają z półek naszych domów, przestaje się o nich mówić, nie chodzi się do kina na filmy z ich
udziałem, nie ogląda się seriali, tracą na tym, bo im ktoś, szepną do ucha, że coś im w bankach nie sztymuje,
że gdzieś zwęszyli kasy pełne, że gdzieś obrodziło dolarami.
Gdyby nie korporacje medialne, które sponsorują tych tz. "Artystów", na zasadzie WZAJEMNEJ adoracji, to by ich
po prostu nie było :). I tylko dlatego, mogą sobie pozwolić, na nie liczenie się z opinią publiczną, która
w normalnej sytuacji jest najważniejsza dla aktora, która jest najbardziej pożądaną przez każdego artystę,
filmowego, teatralnego, muzycznego, każdego artysty zależnego od widzów, bo to oni decydują o ich bycie
lub niebycie.