KH Ciarko Sanok - MMKS Podhale Nowy Targ 7:4 (4:2; 2:0; 1:2)
Pierwszą, dobrą okazję do zdobycia bramki już w pierwszej minucie spotkania miał Dariusz Gruszka, jednak jego strzał pewnie wybronił Tomek Rajski. W trzeciej minucie, strzał Jarosława Różańskiego odbił się od poprzeczki i wypadł przed bramkę. Sędzia, po analizie video uznał gola i tym oto sposobem "Szarotki" objęły prowadzenie. Kibice gospodarzy nie musieli długo czekać na wyrównanie. W trzeciej minucie Piotr Poziomkowski po indywidualnej akcji, umieścił gumę między parkanami Rajskiego. W szóstej minucie Podhale po raz drugi wyszło na prowadzenie. Marcin Kolusz zagrał do Damiana Kapicy, a ten położył bramkarza i umieścił krążek w bramce. W dwunastej minucie meczu, kiedy na ławce kar przebywał obrońca Podhala Sebastian Łabuz, Sanoczanie doprowadzili do wyrównania. Krystian Dziubiński dograł do Rąpały, a ten po lodzie pokonał Rajskiego. W siedemnastej minucie kapitalną akcją popisał się Krzysztof Zapała, który nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem i umieścił gumę w okienku nowotarskiej bramki. Na niespełna minutę przed końcem pierwszej tercji, kolejną bramkę dla Sanoka zdobył Zapała. Napastnik gospodarzy wyjechał zza bramki i tuż przy słupku pokonał bezradnego bramkarza Szarotek. Tak więc po pierwszej odsłonie, drużyna Ciarko Sanok prowadziła 4-2.
Drugą tercję lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy raz po raz niepokoili nowotarskiego bramkarza. Na efekty tej przewagi nie trzeba było długo czekać. W dwudziestej siódmej minucie hat-tricka skompletował Krzysztof Zapała, którego dobrze obsłużył czeski napastnik Martin Vozdecký i popularny "Kazek" nie miał problemu z umieszczeniem krążka w bramce. Gospodarze postanowili iść za ciosem i kolejnego gola zdobyli w trzydziestej szóstej minucie grając w liczebnej przewadze. Dobrą akcję przeprowadził Zapała, który dograł przed bramkę do Kubata, a ten pewnym strzałem pokonał Rajskiego. Druga tercja przyniosła nam więc dwa trafienia gospodarzy, którzy w całym meczu prowadzili już 6-2.
W trzeciej odsłonie goście nieco się przebudzili i zaczęli stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Jednak to Sanok dominował na lodzie. Mimo inicjatywy, gospodarzom przytarfił się poważny błąd w defensywie. W czterdziestej szóstej minucie, Marek Rączka nie zrozumiał się z obrońcami, co skrupulatnie wykorzystał Mariusz Jastrzębski. Podrażnieni gospodarze w ciągu kilkudziesięciu sekund strzelili bramkę i znów odskoczyli na cztery bramki. Akcję przeprowadzili Dziubiński oraz Biały, a całość potężnym strzałem sfinalizował Piotr Poziomkowski. Decydujące słowo w tym spotkaniu należało jednak do drużyny Podhala. Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, bezmyślną karę złapał Martin Ivičič. W pięćdzięsiątej siódmej minucie akcję na wagę piątego miejsca przeprowadził Kamil Kapica dogrywając do Kaspra Bryniczki. Środkowy pierwszego ataku nie zmarnował tej sytuacji i umieścił gumę nad leżącym bramkarzem. Tuż przed końcem spotkania Milan Jančuška poprosił o czas, ale nic to nie zmieniło i Podhale lepszym bilansem bramek w dwumeczu ogrywa zespół Ciarko Sanok i kończy rywalizację w tym sezonie na piątej pozycji.
Patryk Waluś, www.mmks-podhale.pl
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas






























