Z powodu warunków atmosferycznych zdecydowano się skrócić najdłuższy zaplanowany dystans do 20 kilometrów, ale pozostałe biegi odbyły się bez zmian.
Atrakcje nie ograniczyły się tylko do samej rywalizacji. Zawodników i kibiców do rozgrzewki zaprosił klub Activ, zadbano także o ciepłe posiłki. Całkowitą nowością tegorocznej imprezy była obecność Roberta Burkata, mistrza świata w artystycznym rzeźbieniu w lodzie z Ottawy z 2010 roku. Od wczesnego rana pracował on nad sporą bryłą lodu, która z każdą godziną nabierała kształtów, by na koniec zamienić się w postać narciarza biegowego - dokładnie takiego jak z trasy Biegu Podhalańskiego.
Jedynej rzeczy, jakiej zabrakło dziś na lotnisku, to słonecznej pogody. Ta wprawdzie była w innych rejonach Podhala, Spisza i Orawy, ale Nowy Targ kolejny dzień z rzędu, podobnie jak sąsiednie miejscowości położone w kotlinie, spowiła gęsta mgła.
wo/ zdjęcia Krzysztof Garbacz



























Chapeau bas!