+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Dziś, około godz. 15.00, na głównym skrzyżowaniu w Gronkowie zderzyły się dwa samochody osobowe. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń - kierowcy samodzielnie opuścili uszkodzone samochody.
Korki, korki, korki… Mieszkańców Nowego Targu (i nie tylko) powoli ogarnia złość, choć to mało powiedziane, jest to już wściekłość! Komu zawdzięczamy drogową gehennę tego lata?
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę, na zakopiance w Pcimiu. 63-letnia kobieta jechała w stronę Krakowa, jezdnią w kierunku Zakopanego. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Wskutek odniesionych obrażeń zmarł 44-letni kierowca suzuki, mieszkaniec Chyżnego, który z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala po piątkowym wypadku w Jabłonce.
W niedzielę wieczorem zakopiańska policja otrzymała zgłoszenie o pacjencie, który oddalił się z jednego ze szpitali. Z przekazanej policjantom informacji wynikało, że 57-latek nie powinien poruszać się samodzielnie.
ZAKOPANE. Sukcesem zakończyły się poszukiwania trojga kilkuletnich dzieci, które w trakcie zabawy na podwórku przed domem nagle postanowiły pójść na drugi koniec miasta.
Według nieoficjalnych informacji w weekend w Skawie doszło do napadu rozbójniczego. Napastnicy mieli być wyposażeni w kije bejsbolowe, zniszczony został samochód. Szczegóły nie są znane, ale policja potwierdza, że takie zdarzenie miało miejsce.
Trzy promile alkoholu miał mężczyzna zatrzymany dziś przez innych kierowców na głównej drodze w Poroninie.
Policjanci zakopiańskiej drogówki zatrzymali kierującego audi, który w terenie zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość aż o 66 km/h. Młody kierowca stracił prawo jazdy na najbliższe trzy miesiące, otrzymał wysoki mandat oraz punkty karne. To nie jedyne takie wykroczenie w ciągu ostatnich dwóch dni.
Do poważnego wypadku doszło przed świtem w Jabłonce na DK 7. - Jadący samochodem BMW od strony Chyżnego 18-latek najechał na tył samochodu Suzuki. Pojazd zjechał z drogi i dachował - opisuje zdarzenie podkom. Dorota Garbacz.