Inni przychodzą, bo czują potrzebę wsparcia reprezentantów Polski w kolarstwie w ich zmaganiach. Są też tacy, którzy chcą pokazać się w telewizji. - Lubię widzieć na żywo tych kolarzy, a emocje temu towarzyszące są jak najbardziej pozytywne. Jesteśmy Polakami, dlatego musimy wspierać naszych kolarzy – wyjaśnia Zofia mieszkająca w Gronkowie.
- Do przyjścia tutaj zachęca mnie przede wszystkim to, że mogę być w telewizji i pochwalić się tym znajomym albo rodzinie. Gronków to niewielka miejscowość, dlatego jest to dla mnie ważne przeżycie – przyznaje Jan z Gronkowa.
Dla nielicznych jest to pierwsza okazja do obserwacji zmagań kolarzy na żywo.
- Pierwszy raz obserwuję wyścig na żywo, więc przekonam się jakie uczucia temu towarzyszą. Osobiście lubię sport, także cieszę się, że będę mogła oglądać zmagania kolarzy na własne oczy – zaznacza Małgorzata, która przejazdem zatrzymała się w Gronkowie.
Izabela Pudzisz





























