Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Zakopanego temat Polskich Kolei Linowych ponownie wzbudził emocje. W dyskusji pojawiły się pytania o ewentualny debiut spółki na giełdzie i jego możliwe konsekwencje.
Radny Paweł Strączek zapytał burmistrza o udział w spotkaniach akcjonariuszy PKL i o to, czy rzeczywiście rozważana jest sprzedaż akcji. Niepokój wśród mieszkańców dotyczy nie tylko przyszłości kolejki na Kasprowy Wierch, ale też symbolicznego znaczenia tego miejsca.
Burmistrz: "Jestem przeciwny debiutowi giełdowemu"
Burmistrz Łukasz Filipowicz potwierdził, że spotkania dotyczące przyszłości PKL rzeczywiście się odbyły, jednak miasto - które posiada jedynie symboliczny udział w spółce - nie ma wpływu na decyzje Polskiego Funduszu Rozwoju.
- Pytanie o wejście na giełdę to pytanie do PKL i PFR - wyjaśniał Filipowicz. - Faktycznie było spotkanie z przedstawicielami funduszu, na którym mówiono o analizach dotyczących ewentualnego debiutu giełdowego. Ja jasno powiedziałem, że jestem temu przeciwny. Pamiętam napięcia, jakie wywołała sprzedaż PKL-u do funduszu Mid Europa. To był bardzo trudny okres w historii Zakopanego.
Samorządowiec dodał, że miasto wraz z kilkoma gminami posiada zaledwie 0,03 proc. akcji, dlatego jego rola ogranicza się do głosu doradczego. - Debiut giełdowy może być odebrany jako symboliczna sprzedaż majątku, który kiedyś został zabrany góralom - zaznaczył burmistrz.
Piotr Bąk: "To pomysł niemądry i niebezpieczny"
Do dyskusji włączył się również Piotr Bąk, były starosta tatrzański, który przed laty był zaangażowany w proces repolonizacji PKL.
- Pan burmistrz oświadczył, że trwają rozmowy o sprzedaży akcji Polskich Kolei Linowych. Wierzę, że dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, który miał ogromne zasługi w odzyskaniu PKL-u dla Państwa Polskiego, nie dopuści do ponownej sprzedaży - mówił. - Mam też nadzieję, że minister klimatu i środowiska zareaguje, bo to niemądry pomysł, który należy porzucić.
Bąk podkreślił, że PKL zarządza infrastrukturą zlokalizowaną na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, a kolej na Kasprowy Wierch powstała na gruntach, które niegdyś należały do górali. - Każdy czas jest dobry, by mówić prawdę. Prawda was wyzwoli - zakończył.
Oświadczenie Polskiego Funduszu Rozwoju
Biuro prasowe Polskiego Funduszu Rozwoju przesłało do mediów pełne stanowisko w sprawie doniesień o planach giełdowych PKL.
"PFR - jako inwestor finansowy i instytucja rozwojowa należąca do Skarbu Państwa - regularnie analizuje różne scenariusze rozwoju swoich spółek portfelowych.
Także w przypadku PKL regularnie były i są prowadzone analizy możliwych dalszych kierunków rozwoju, które mają na celu wykorzystanie potencjału spółki i zwiększanie jej wartości w długim horyzoncie.
Bierzemy pod uwagę korzyści zarówno dla samej firmy, jak i dla regionu, w tym dla lokalnego rynku pracy i rozwoju turystyki w Zakopanem.
Podkreślamy jednoznacznie, że każdy analizowany scenariusz rozwoju przewiduje zachowanie kontroli nad PKL przez PFR.
PKL to spółka o znaczeniu zarówno gospodarczym, jak i społecznym - zarządzająca m.in. strategiczną infrastrukturą turystyczną w Tatrach. Naszym celem jest, aby pozostawała nowoczesnym i stabilnym podmiotem, który łączy atrakcyjność inwestycyjną z odpowiedzialnym podejściem do unikalnego dziedzictwa regionu i historii.
Jako akcjonariusz będziemy wspierać spółkę w działaniach, które będą wpływać pozytywnie na jej rozwój i realizację celów strategicznych."
Minister: "PKL powinien pozostać w polskich rękach"
Do sprawy odniosła się również Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, która podkreśliła, że rozwój spółki jest pożądany, ale nie może odbywać się kosztem kontroli nad nią.
- To, że PKL chce poszerzać swoją działalność i się rozwijać, to oczywiście pozytywne. Natomiast własność spółki, ze względu na jej znaczenie dla ochrony przyrody, ruchu turystycznego i lokalnych społeczności, powinna pozostać w rękach państwa polskiego - stwierdziła minister.
em/s
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas






























PKG zostały właścicielem spółki Polskie Koleje Linowe.
Polskie Koleje Górskie to samorządowa spółka powołana przez cztery podhalańskie gminy - Miasto Zakopane, Gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko i Poronin
Zgodnie z umową pomiędzy PKG a funduszem dającym pieniądze Mid Europa Partners, wszystkie kluczowe decyzje dotyczące majątku Polskich Kolei Linowych i samej spółki miały pozostać w rękach akcjonariuszy-założycieli, czyli samorządów podhalańskich, które stworzyły spółkę
Pieniądze na zakup, czyli 215 mln zł, zapewnił fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners.
Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu.
I tak PKL przeszedł w obce ręce.
"Hańba wszystkim, którzy sprzedali kolejkę na Kasprowy Wierch i cały PKL"
Ekipa obecnie rządząca nie ma innych intencji niż grabienie majątku narodowego do siebie.
Ci, co dzisiaj tępią PiS niech zapamiętają, kto odkupił PKL.