Wtorek, 05 lipca
Imieniny: Karoliny, Antoniego, Filomeny
Rabka Zdrój
Clouds
18°
Wiatr: 9 km/h Wilgotność: 94 %
Clouds
19°
Wiatr: 9.648 km/h Wilgotność: 71 %
Clouds
19°
Wiatr: 8.856 km/h Wilgotność: 92 %
Clouds
19°
Wiatr: 7.884 km/h Wilgotność: 95 %
Clouds
24°
Wiatr: 7.488 km/h Wilgotność: 86 %
Clouds
22°
Wiatr: 8.424 km/h Wilgotność: 93 %
Jakość powietrza
48 %
Nowy Targ
8 %
Zakopane
24 %
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 24 | 48 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 4 | 8 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 12 | 24 %
Koronawirus
0
Zakażonych
0
Zgonów
Powiat
Nowotarski
Powiat
Tatrzański
Zakażonych
0
0
Zgonów
0
0
Na kwarantannie
0
0
Wykonanych testów
12
21
08.01.2022, 08:44 | czytano: 4583

Gorce Historie: Obóz partyzancki pod Czerwonym Groniem (film)

"Po raz pierwszy o Czerwonym Groniu usłyszałem podczas uroczystości byłych żołnierzy Armii Krajowej w Szczawie. Było to około 27 lat temu. I tyle też czasu zajęło mi dotarcie do tego miejsca" - wspomina Adam, członek grupy eksploratorów "Otwórz oczy, patrz".

81011
Las, połamane drzewa, szum wiatru, ośnieżone wręcz pokryte lodową skorupą drzewa robiły spore wrażenie. Udzielił się nam też entuzjazm Michała Maciaszka, który był tam już kilka razy w przeszłości.

Lokalizacja dawnego obozowiska tak naprawdę jest teraz całkiem dogodna. W pobliżu przebiega szlak turystyczny, ale w czasach wojennych dostęp do obozu był bardzo utrudniony. Pomimo doskonale wybranego miejsca i zamaskowania ziemianek Niemcom udało się dotrzeć do obozu. W wyniku walki zginęło dwóch partyzantów, a Niemcy zdobyli broń i zapasy jedzenia, które miały posłużyć oddziałowi Wilk AK do bezpiecznego doczekania wiosny.


Tego tragicznego grudniowego dnia miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie. W obozie przebywała część partyzantów, pozostali udali się na świąteczne urlopy. Ci, którzy pozostali w większości pochodzili z Waksmundu i pozostawali pod komendą Józefa Kurasia „Ognia”. Na skutek tej tragicznej w skutkach wpadki „Ogień” zdezerterował ze struktur AK – jak chcą jedni, lub odszedł jak chcą drudzy. Nie będąc historykami nie wdajemy się w dyskusję o słuszności powyższych racji. Natomiast zapraszamy Was na film, żebyście mogli zobaczyć, jak wygląda miejsce, gdzie w końcem grudnia 1943 doszło do tragicznych wydarzeń.


Pozostałości obozowiska wprawdzie znajdują się w pobliżu szlaku, ale już na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego i obowiązuje tam zakaz wejścia. My uzyskaliśmy zgodę Dyrekcji Parku za którą serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy również ratownikom z Grupy Podhalańskiej GOPR za okazaną pomoc przy kręceniu materiału.



Otwórz oczy, patrz, zdj. arch. Tadeusza Morawy
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Zobacz także
komentarze
Tomasz Trawa19:37, 25 stycznia 2022
Poczytajcie u źródła z AK Julian Tomecki "Brzoza":

http://...
Pare cytatów o tej kreaturze:

- W drugi dzień świąt (26.12.1943 r)?0gień? wbrew rozkazowi, wraz z kilku najbliższymi kolegami, udał się do Ochotnicy Górnej na zabawę. W Ochotnicy "Ogień" nie ograniczył się tylko do pijaństwa, ale swoimi erotycznymi zapędami spowodował konflikt z niektórymi uczestnikami zabawy.

- "Ogień" zbudzony walką, jako odpowiedzialny szef oddziału zastępujący dowódcę, nie wydał żadnego rozkazu, ale jako pierwszy, zbiegł z zagrożonego obozu.

- Na wezwanie d-cy się nie stawił, zdezerterował z oddziału i złamał przysięgą żołnierza. Kwalifikacja tego czynu, przez dowództwo, była jednoznaczna - "Ogień" otrzymał wyrok śmierci. Jako dezerter zebrał swoich kompanów i rozpoczął swoje nie obliczalne w skutkach działania, w tym nawiązujcie współpracy z partyzanckim oddziałem sowieckim.

- Nadto "Ogień" od 1 grudnia1944 r. podporządkował swoją grupę oddziałowi Armii Ludowej, której d-cą był Izaak Gutman vel Bruno Skuteli ps. "Zygfryd". Ta współpraca ułatwiła "Ogniowi" dokonywanie napadów i rabu­nków dokonywanych na mieszkańcach Podhala, Pienin, Spisza a czynił to pod pozorem pomocy dla oddziału sowieckiego. Nie ma najmniejszego śladu, że "Ogień" cokolwiek z przejętych zdobyczy przekazał na pomoc dla poszkodowanych przez okupanta niemieckiego. Jego działania nie były ani sabotażowe ani dywersyjne na szkodę okupanta niemieckiego.

- Po zajęciu Podhala przez Armię Czerwoną "Ogień" zszedł z gór i od władz PKWN-u przyjął stanowisko komendanta powiatowego Milicji Obywatelskiej. Otrzymał nominacje na porucznika. Spełniał bowiem warunki ...?nie matura lecz chęć szczera robi z ciebie oficera?...Jako komendant powiatowy Milicji Obywa­telskiej w Nowym Targu pomagał miejscowej placówce NKWD w aresztowaniu i deportacji żołnierzy Armii Krajowej do ZSRR.

- "Ogień" nigdy nie zaatakował nawet najmniejszego oddziału KBW i Milicji, ograniczał się w do niszczenia przypadkowo spotkanych milicjantów lub ostrzeliwał drobne patrole. Wskazane, jako podejrzane- osoby uprowadzał w góry i tam okrutnie mordował. Lista morderstw dokonanych na ludziach, których nic nie łączyło z władza ludową jest znaczna i znana na Podhalu. "Ogień" mordował nie tylko swoich przeciwników, ale także swoich kompanów a ktoś zaufany zawsze mu wskazywał ofiary.

I jeszcze to:
Według Ludomira Molitorisa z Towarzystwa Słowaków w Polsce w czasie swej działalności na Spiszu i Orawie Kuraś przerażał mieszkających tam Słowaków oraz dopuszczał się zbrodni i grabieży[17].

Towarzystwo Słowaków w Polsce wezwało do przeprowadzenia przez IPN śledztwa w sprawie akcji przeciw ludności słowackiej dokonywanych przez Kurasia i podległe mu oddziały na Podhalu[18]. W 2012 roku Ľubomír Ďurina, dyrektor słowackiego archiwum IPN, pokazał w Warszawie film poświęcony Kurasiowi Zakątki zapomniane przez Pana Boga. Stwierdził przy tym: Posiadamy wiele relacji osób, które w latach 1945-1947 uciekały ze Spisza i Orawy przed ludźmi Kurasia i chroniły się na terenie Czechosłowacji. Po przekroczeniu granicy osoby te były przesłuchiwane przez czechosłowacką służbę bezpieczeństwa i opowiadały o powodach ucieczki z Polski. To są wstrząsające relacje o terrorze, mordach, gwałtach, grabieżach[19].

https://...
BAOBAB20:57, 22 stycznia 2022
Widac na zdjeciach jak nadlesnictwo dba o las w Gorcach.To jakas paranoja!!!Piekny byl ten las dawniej teraz to jakas porazka...
mądry i skromny12:42, 12 stycznia 2022
Do StaryWiarus- napisz coś więcej o tych dzieciach z rabczańskiego sierocińca- według mojej wiedzy w wyniku trzech napadów w sierpniu 1945r. nikt nie zginął, skąd się wzięły na Polanach Waksmundzkich? Uprowadzono je czy uciekły?
do Wektora20:53, 11 stycznia 2022
Zdaje się że nie wiesz, że Major (nie wiem dlaczego z dużej litery piszesz) Józef Kuraś osobiście był pracownikiem UB. Oczywiście to też możesz uznać za szkalowanie pamięci niewinnego człowieka, ale faktów chyba Ci się zmienić nie uda.
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN08:21, 11 stycznia 2022
Do I.P.N. koninki

Prawdopodobnie pracowniku z krakowskiego IPN. Po pierwsze z tą gramatyką to coś nie tak. Gdy pisze się skrót IPN to bez kropek. Kto Pana nasłał znowu na mnie?
Rzucił się Pan na szanownego mieszkańca Nowego Targu, przyjaciela rtm W. Pileckiego pułkownika w stanie spoczynku Włodzimierza Budarkiewicza, tylko dlatego, że znał prawdę i ją ujawnił o pańskim kapralu,, bohaterze". Pewno Pan nie wie, że zaraz po wojnie wielu akowców znalazło schronienie przed UB i NKWD właśnie w wojsku. Nie będę sypał przykładami bo to lekcja do odrobienia dla Pana np. kpt Jammont Ryszard Krzywicki, który był skazany razem z wymienionym przez Pana rtm W.Pileckim. Odnośnie mojej osoby to już dawno uodporniłem się na prymitywne zaczepki.
StaryWiarus23:39, 10 stycznia 2022
W muzeum AK w Londynie wisi oryginalny wyrok śmierci AK za zdradę.Pod spodem jest nazwisko oskarżonego- Józef Kuraś.Wydał go generał Fieldorf ps.Nil- za całokształt postępowania i między innymi za pijaństwo na służbie.I chyba za to zabili Fieldorfa komuniści, którzy chcieli potem wykraść ten wyrok od Anglików...Ogień był Ubekiem- każde dziecko to wie- i jak mu komuniści powiedzieli, że za dużo nabroił po wojnie- to wtedy uciekł w gory.A swoją drogą- to pamięta ktoś jeszcze ośmioro dzieci z rabczańskiego sierocińca, które zostały zastrzelone przez bandę Ognia na Polanach Waksmundzkich?Nawet jego syn się uśmiechał, że to były żydowskie dzieci- więc to się nie liczy...
I.P.N. koninki22:32, 10 stycznia 2022
Panowie dajcie sobie spokój z tym przegadywaniem to nie ma sensu. A ten Pan co nagrywał ten film to sobie super autorytet znalazł , Morawę trzeba było jeszcze Joasie Seneszyn zapakować na wyprawę i było by szczucie na całego . Przed tą wyprawą trzeba jeszcze było trzy razy przejechać w koło na Rondzie Rotmistrza Pileckiego , to może by się Panu Morawie przypomniało co Rotmistrz Pilecki powiedział . Otóż to że wystąpienie z Armii Polskiej której byłem oficerem ponad 20 lat , a wstąpienie do tz. Ludowego Wojska Polskiego którego dowódcami są Rosjanie było by dezercją składałem przysięgę w Niepodległej Polsce. Pan Morawa podczas wyprawy pięknie nam wyśpiewał o Więckowskim , Podkowie ale zapomniał powiedzieć czy dopowiedzieć że Podkowa , swoją zaszczytną służbę zakończył w Ludowym Wojsku w 1947 roku podporządkowanym Moskwie . A odnośnie surowości i dyscypliny jaką przypisuje Morawa Więckowskiemu to mi coś nie pasuje. bo to żaden kapitan tylko wtedy por. Krystian Więckowski zezwolił, aby część oddziału spędziła święta Bożego Narodzenia w schronisku na Lubaniu prowadzonym przez Helenę i Ernesta Durkalców. Sam Więckowski udał się w odwiedziny do swojej żony pod Tymbark spełnić obowiązki małżeńskie , przekazując dowództwo oddziału J. Kurasiowi. Cóź to za dowódca co rozpuszcza i opuszcza swój oddział na święta, wiedząc że jest w nim zbieranina nieokrzesanych młodzieńców, a resztę o powierza go kapralowi. Oficer powinien ze swoimi podwładnymi spędzać święta razem. Jaka to dyscyplina ,to była wojna, a nie samciaramcia ,ponoć był surowym dowódcą wiemy z śpiewania Morawy. I bardzo proszę ostrożnie z tą dezercją bo Ogień zdezerterował w służbie w UB podległej Moskwie , a władza sowiecka w której służył ,, Podkowa,, zafundowała Ogniowi ,rotmistrzowi Pileckiemu i innym niezłomnym których szkaluje Szeneszyn pochówek nieznany.
Michał20:39, 10 stycznia 2022
Do mądry i skromny. Jak Pan widzi miłośnicy kaprala, plutonowego, porucznika i majora w jednym, nie ogarniają aluzji. Musi być zdrajca i ktoś na kogoś można zwalić odpowiedzialność za złamanie rozkazu, pijaństwo i sprowokowanie Niemców do ataku. Kto poszedł na posterunek z wiadomością że u Karola Trojaka bawią się partyzanci też doskonale wiadomo, ale żeby o tym wiedzieć trzeba pochylić się nad książkami i wspomnieniami a nie nad propagandą niektórych pracowników IPN. Zamiast gardłować,kto był większym bohaterem a kto zdrajcą, radziłbym pomyśleć o ludności Waksmundu,Ochotnicy,Tylmanowej a zwłaszcza o tym jak ciężko było żyć pomiędzy partyzantami a okupantami i jaka była cena za opór względem jednych bądź drugich.Czy dzisiejszych czasach ludzie zachowaliby się inaczej? Szczerze wątpię...
mądry i skromny18:50, 10 stycznia 2022
Nie wiem nic, o majorze Ogniu- gdybym coś wiedział, nie ukrywałbym tego.
kulfon18:10, 10 stycznia 2022
Do mądry i skromny: jak zwykle błysnął intelektem.radze ci się odwalić od mieszkańców Ochotnicy na jakiej podstawie określasz ich ,,ciemnymi" tyle co mieszkańcy podczas II Wojny Światowej doznali nieszczęść ,cierpień, tragedii ,upokorzeń itp to żądna wioska na Podhalu tego nie doznała. Niemcy w 23 grudnia 1944r w akcji odwetowej którą wcześniej sprowokowała partyzantka sowiecka zamordowali 56 mieszkańców a sowieci zamiast zbrojnie przeciwstawić się niemieckiej akcji to się tylko przyglądali.Dodam tylko że mieszkańcy tej wioski i okolicznych żywili ukrywali nie tylko partyzantów polskich ale też sowieckich a czy ci ostatni płacili za to,proszę pytać u źródła .O majorze Ogniu należy wreszcie powiedzieć prawdę nie ukrywać jej ,wiem ,że jego szkalowanie, obwinianie o zbrodnie, potępianie jest na rękę jeszcze niektórym którzy chcą stworzyć nową historie gdyż są przekonani ,że ich niedoszli bohaterzy zostaną wyniesieni na ołtarze.
mądry i skromny16:01, 10 stycznia 2022
Wrócił i spał ale zwolennik Ognia musi mieć zdrajcę. A może ciemni mieszkańcy wioski nie rozpoznali szlachetnych rycerzy walczących o wolność i pomylili ich ze zwykłymi zbójami?
belkawoku15:08, 10 stycznia 2022
& Tadeusz Morawa,syn żo0łnierza AK-WiN;czy pan czyta ze zrozumieniem o czym piszę i w związku z tym napisze jeszcze raz KTO ZDRADZIŁ Mjr Ognia ,kto był ten kapusiem,że wskazał ich kryjówkę a pretekstem do ataku mogło być wyjście z obozu Mjr Ognia bo to było duże osłabienie potencjału obronnego a może ktoś??? czekał tylko na taki moment aby go pogrążyć i wykorzystał okazje? PS widać kolejny raz u pana język ,,miłości", niby ,że syn ...
Tadeusz Morawa,syn żo0łnierza AK-WiN.13:19, 10 stycznia 2022
Do Belkawoku
Dyskusja z Panem to jak rozmowa gęsi z prosięciem. Winą za rozbicie przez Niemców ziemianek obarczono Ognia i tu nie ma żadnej dyskusji. W celu uzupełnienia wiedzy podam Panu, że z Niemcami byli też granatowi policjanci nawet z Nowego Targu i to znany bokser. Pod czerwonym Groniem zginął też jeden Niemiec, którego sprowadzono, ciągnąć na kocu do Ochotnicy Górnej. Resztę proponuję doczytać w książce Pana Michała Maciaszka pt ,,Od Orła do Zawiszy".
belkawoku12:02, 10 stycznia 2022
& Michał ; argumentacja pana kompletnie mnie nie przekonywuje ,teraz okazało się ,że w akcji brali udział granatowi policjanci ??? obok żandarmów a niedługo okaże się że też w tym uczestniczyło pospolite ruszenie z całej wsi bo Mjr z kompanami zajumał świnie,akcja Niemców i to nie do końca bo byli też granatowi była skierowana przeciw kompanom Mjr OGNIA bo narozrabiali a czy ich zostawili w spokoju i po śladach poszli do obozu bo chyba Mjr Ogień nie wróciłby do ziemianek aby nie wydać miejsca stacjonowania oddziału ,pytanie pozostaje dalej KTO zawiadomił Niemców ,KTO wskazał miejsce obozowiska? w zimie śladów po lesie jest dużo i prowadzą we wszystkie kierunki a to mieszkańcy chodzą po opał a to leśniczy sprawdza drzewostan itp to się nie trzyma kupy, ,tańce,kobiety,bimber,hulanka, swawole, świnia nie tłumaczą tego faktu Kto i w jakim celu ....?
Michał00:02, 10 stycznia 2022
Do belkawoku. Gdyby Pan poświęcił trochę czasu na przestudiowanie relacji zebranych przez red. Strauchmana od mieszkańców Ochotnicy dowiedziałby się Pan o tym,że partyzanci we wsi przebywali całą noc i prawie cały następny dzień. Wpierw narobili dziadostwa na chrzcinach a potem rozeszli się po wsi rekwirując u jednego z mieszkańców świnię. Nie zrobili tego po kryjomu tylko ze śpiewem na ustach w biały dzień. Alkohol dodawał odwagi.Są na to relacje. Niemcy mieli niemal jeden dzień na reakcję, jeśli przyjąć że powiadomiono ich o pobycie partyzantów jeszcze w nocy. Czy to dużo czasu czy mało? Wystarczająco aby zebrać granatowych policjantów i żandarmów i w ponad 20 osób pójść wydeptanym szlakiem prosto do nieubezpieczonego obozu. "Wydeptaliśmy ścieżkę do gołej ziemi..." to cytat ze wspomnień jednego z uczestników tamtych wydarzeń.
belkawoku23:04, 9 stycznia 2022
& Marek Zapała:czegoś tu nie rozumiem,to w końcu kto zawiadomił żandarmów niemieckich? ten pan który poczuł się obrażony w związku z zalotami do swojej damy a czy ktoś inny z tego towarzystwa? skoro są relacje naocznych świadków to chyba wiadomo kto to zrobił,z tego wygląda ,że żandarmi niemieccy stacjonowali obok zabudowań leśniczego i byli już w pełni przygotowani i gotowi do nocnej akcji i czekali tylko na cynk? logicznie myśląc to po pierwsze musieli przyjść do leśniczego w Ochotnicy , a później po śladach szli do obozu pod Czerwony Groń? a może maszerowali bezpośrednio do obozu? zastanawia mnie jeszcze jeden fakt skąd niemieccy żandarmi wiedzieli ,że te a nie inne ślady są śladami partyzantów ?poza tym musieli być przygotowani logistycznie do tej akcji ,skąd znali ilu partyzantów obsadza obóz, jakie posiadają uzbrojenie,rozstawienie czujek, dokładną lokalizacje itp bo w ciemno Niemcy nie uderzali tym bardziej ,że teren był praktycznie trudno dostępny, za dużo tu widzę niewiadomych,może część niewygodnych faktów się przemilcza na tej podanej informacji nie da się jednoznacznie stwierdzić jak rzeczywiście było?
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN22:38, 9 stycznia 2022
Do Wektora, Wyroczni, Czerwony, Test Fobii, Belkawoku, Prawda czy fałsz i innych pogrobowców Ognia.
Jeżeli udowodnicie: że Józef Kuras Ogień nie przyczynił się do rozbicia bunkrów pod Czerwonym Groniem dn 28 grudnia 1943 r, nie zdezerterował z AK nie zabrał broni WP, nie przyczynił się do śmierci 2 partyzantów, nie był wrogiem AK, nie podporządkował się AL/partyzantki uznawanej przez AK za sowiecką/,nie był głównym źródłem informacji dla NKWD w zwalczaniu Armii Krajowej, nie współpracował z partyzantką sowiecka Batiana ,,Aloszy", Zolotara i Ludmiły Gordijenko ,,Tani" ,nie działał na ,,dziko" ,że od lutego 1945 r wspólnie z NKWD nie brał czynnego udziału w aresztowaniach i prześladowaniach żołnierzy AK, że 8 lutego 1945 r nie wyjechał do Lublina/PKWN/ i nie zweryfikował stopnia oficerskiego ,nie udał się do Warszawy i nie ukończył kursu oficerów UB, że 16 marca 1945 r nie otrzymał nominacji od Zofii Gomółkowej skierowania do pracy na stanowisko kierownika Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, które objął 21 marca 1945 r, że nie wstąpił do PPR, że nie jest odpowiedzialny za mordy Polaków, Polaków słowackiego pochodzenia i Polaków żydowskiego pochodzenia to wycofamy nasze oskarżenia.
Marek Zapała21:04, 9 stycznia 2022
do belkawoku: My z Tadeuszem podpisujemy się imieniem i nazwiskiem a wy pracujecie dalej w konspiracji. Wojna już się skończyła więc po co kombinować. Obrażaniem i zabiegami podobnymi jakie stosowali komuniści próbujecie nas zmarginalizować - tylko wtedy od kogo dowiecie się prawdy? Wyjaśniam : informacje te pozyskałem od świadków z pod Czerwonego Gronia, oraz potwierdzili je autorzy powyżej prezentowanego reportażu. Wbrew rozkazowi Zawiszy Ogień wraz z partyzantami poszedł do Ochotnicy. U leśniczego Miętki były chrzciny. Ugoszczono ich, tańce, śpiew i zaloty -kaprala a nie majora- Ognia do nie swojej panny. Spowodowało to szarpackę i kołopoty. Powiadomieni Żandarmi niemieccy po śladach doszli do obozu pod Czerwonym Groniem. Wówczas nie było dużego śniegu i nie padał śnieg - tak podają świadkowie. Gdyby Ogień jako najstarszy stopniem podoficer zastosował się do rozkazu - nie było by powodów szukać teraz winnych. Przez jego lekkomyślność zginęło 2 żołnierzy AK. Wystrzelił z pistoletu dwukrotnie w sufit i zdezerterował zostawiając broniących się kolegów. To jest relacja wówczas rannych świadków tamtych wydarzeń. Mam je w oryginale - i tego faktu nie zmieni wasza w to wiara czy niewiara.
Marek Zapała20:38, 9 stycznia 2022
Do Wyrocznia : pisze Pan Ogień z dużej litery a ojczyzna z małej. To dowód, że nie chodzi tu o Ojczyznę tylko o Ognia. To on był informatorem NKWD - czerwonych i służył im wiernie w MO i UB - tak w Urzędzie Bezpieczeństwa był kierownikiem - nie da się tego wymazać. Ogień był też w PPR -Polskiej Partii Robotniczej z Rządem Ludowym w Lublinie. Te informacje podaje Potrzask. W Lublinie tworzył się Rząd komuchów, zdrajców i wrogów AK. My kochamy Polskę i swoimi książkami filmami dajemy tego dowód. Jeśli cokolwiek robimy nie zgodnie z prawdą to reagujcie i przedstawcie na to dowody.
belkawoku18:42, 9 stycznia 2022
Kto zdradził miejsce kwaterowania partyzantów skoro było zlokalizowane w tak trudnym i niedostępnym terenie,że do tego doszło to jest bezdyskusyjne może by na to próbowali odpowiedzieć ci co tak zaciekle atakują Mjr Józefa Kurasia ,,OGIEŃ",może w końcu prawda wyjdzie na światło dzienne?
Wektor16:42, 9 stycznia 2022
Instytut Pamięci Narodowej już z chwilą swojego powstania stał się solą w oku dla
środowisk postkomunistycznych i ich mentalnych spadkobierców. ?Jeśli uznamy
Kuklińskiego za bohatera, to znaczy, że my jesteśmy zdrajcami? - zauważył kiedyś
zasadnie Wojciech Jaruzelski. Wydaje się, że podobnie myślą spadkobiercy ?czerwonych
dynastii?, czerpiący z przynależności do środowisk (post)komunistycznych nie tylko
profity finansowe, ale i wysokie pozycje społeczne.

Do Tadeusz Morawa, Marek Zapała: - ZA CO TAK NIENAWIDZICIE POLSKĘ?
Wyrocznia15:36, 9 stycznia 2022
Panie Zapała, Morawa twierdzi, że Ogień zdradził ojczyznę, a jedyne co mógł zdradzić to AK, bo za ojczyznę walczył dalej. To jest zasadnicza różnica i Morawa w ten sposób zakłamuje historię.
gość14:42, 9 stycznia 2022
To ile w tym wojsku służył że majorem został , niektórzy tych czasach ledwo pułkownika mają
Też ze wsi14:12, 9 stycznia 2022
Świetna lekcja historii. Brawo Panowie!
prawdaczyfałsz13:06, 9 stycznia 2022
do Marek Zapała; prosiłby o czytanie ze zrozumieniem,zadałem PYTANIE i chciałem na nie u źródła otrzymać odpowiedz, pytanie to nie stwierdzenie faktu, jeśli nie wie pan jaka jest miedzy tym różnica to pana problem, jeśli chodzi o mjr Ognia, nie wspomniałem ani słowem a po trzecie na tym forum w poprzednich latach ukazały się słowa nie mojego autorstwa,cytuje - Cytat:,,może pan ..." na które też chciałbym otrzymać odpowiedz, jaka jest rzeczywiście prawda?Czyżby znów powróciły ponure lata totalitaryzmu stalinowskiego ,że za ,,niewygodne pytania, słowa można pójść pod tzw trojki,do tiurmy lub kibitką zwiedzić krainę gdzie niedźwiedzie polarne można oglądać bez binokli?
Marek Zapała11:07, 9 stycznia 2022
Do test fobii, Wektor : to co piszemy to nie propaganda tylko fakty. Dlaczego nie odniesiecie się do tematu, tylko obrażacie się, rzucacie, obrażacie innych itp. Fakty są takie, że ?Ogień? zdezerterował z AK o czym wspomniano wyraźnie wyżej. Zastanawiające jest to, że o tym nie Morawa powiedział, tylko inny gość. Co, przekupili go, zastraszyli ? Michał też kolaboruje? Te nieodpowiedzialne określenia nic nie mają wspólnego z prawdą. Prawda boli, ale trzeba ją przyjąć i nie konfabulować. Dr Maciej Korkuć ma swoje kłopoty. W reportażu wyklęci czy przeklęci odcinek 3, autorzy konfrontują wiedzę pracownika z IPN z dokumentami. Przerażająco to wygląda. Jeśli wszystko tak jest napisane jak o losach Chracy ? to wam współczuję?
Marek Zapała10:56, 9 stycznia 2022
Do prawdaczyfałsz : kolejny raz podajesz informacje niezgodne z prawdą. Dudor też tak robił i kosztowało go to sporo bo około 20 000zł ? proszę go spytać. Po sprawie karnej następna to przygotowana sprawa o odszkodowanie. Nie lękajcie się?powoli sprawy się wyjaśniają. Ponieważ to co piszesz jest pomówieniem ? proszę nie nadużywać naszej cierpliwości. Nigdy nie było takiej sytuacji, aby Morawa ?44? z ?Lampartem? przekazywali niesprawną broń komukolwiek. To jest bajka i fantazja. Jeśli ma pan na to dowody ? to proszę pisać tak dalej, ale jeśli nie - to uprzedzałem. Należy pisać prawdę. W żadnym wpisie T. Morawy czy moim nie konfabulujemy i nie podajemy czegoś, czego nie moglibyśmy udowodnić. Komentarze są do wymieniania informacji a nie do obrażania się
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN09:39, 9 stycznia 2022
Widzę, że tutaj w komentarzach moim ,,oblubieńcom" chyba chodzi o te 10 milionów odszkodowania o które wystąpiła rodzina Kurasia niż o prawdę historyczną.
Test Fobii23:55, 8 stycznia 2022
@zautopsji
Ten przypadek jest nieuleczalny, Dr. Maciej powinien postawić diagnozę:)

@zautopsji
Ten przypadek jest nieuleczalny, Dr. Maciej powinien postawić diagnozę:)

CZERWONA ZARAZA ma olbrzymi potencjał zawłaszczania wolności, przy pomocy
bezpieczeństwa publicznego.
Wektor23:41, 8 stycznia 2022
Wiem doskonale, że zręcznie wymyślone kłamstwo jest trudno zdementować. Choćby nie wiem
jak, niezbicie udowadniano, iż rzecz jest wyssana z palca, to na tych, którzy chcą ją
powtarzać, gdy raz podchwycą, żadne dementi nigdy nie zadziała. Dzielenie ogółu na grupy
docelowe jest podstawą politycznej technologii, podobnie zresztą, jak sztuki reklamy
i marketingu. Normalna rzecz, że ludzie nie lubią świadomości, że są przedmiotem rozmaitych
socjotechnicznych operacji, opartych na dzieleniu ich na wspomniane grupy. Grupy wzajemnej
adoracji.
Cokolwiek napisaliby tu BANDYCI Z UB, konfidenci, zaprzaństwo i górale z goralenvolk,
późniejsi pachołki moskwieckie, to kłamstwo, które ma na celu zdyskredytować pamięć o
Majorze Józefie Kuraśu. Wasza propaganda nie pada już na podatni grunt, a młodzież
w całej Polsce opowiada się za żołnierzami Niezłomnymi i podtrzymuje patriotyczne postawy.
NIGDY WIĘCEJ WOJNY I SOCJALIZMU.

Czy ktoś w końcu uspokoi tego syna Milicjanta???
DOKĄD kontrwywiad PRL-owski, będzie nam pisał, historie w niepodległej Polsce???
zautopsji22:00, 8 stycznia 2022
***mądry i skromny,pytam retorycznie to którego z tych dwóch już nieżyjących śp.osób uznałbyś za jak ty to napisałeś bohatera tego którego się tak mocno szkaluje i posądza o wszystko co najgorsze a może tego który pod koniec lat 60-tych przychodził do Gimnazjum im Goszczyńskiego z pudłem na ważne akademie związane m.in z wyzwoleniem Nowego Targu i także na inne ,,ważne" w tym czasie czczone,przygrywał i śpiewał chociażby ,,z poza gór i rzek"i tam jeszcze parę innych?
Wyrocznia21:37, 8 stycznia 2022
Moderatorze, Morawie wolno o kimś z mojej rodziny pisać, a mnie już o jego nie?! Może mam milczeć jak ten osobnik zakłamuje historię?

Nie. O prawdę trzeba walczyć. Ale znajdźcie sobie ku temu właściwe miejsce. Moderator.
czerwony20:53, 8 stycznia 2022
do ,,Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN";pofolguj trochę,za bardzo się rozpędziłeś,jak zwykle szkalujesz osobę która już bronić się nie może,czyżbyś nie wiedział ,że kij ma dwa końce?
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN18:55, 8 stycznia 2022
Ogień dobrze wiedział co go czeka za niewykonanie rozkazu: udanie się do Ochotnicy Górnej na chrzciny zakrapiane wódka ,stratę 2-ch ludzi, zasolonego pożywienia, utratę ziemianek i broni i zabranie ze sobą 5 ludzi. Od tego momentu stał się wrogiem Armii Krajowej i raz na zawsze rozstały się z nią jego drogi. Został. uznany za dezertera z wyrokiem. Za dezercję w stanie wojny jest jedna kara kula w łeb. Dzisiaj media mówią o dezercji żołnierza do Białorusi jako zdrada Ojczyzny ,a ciągle zapomina się o zdradzie Ojczyzny przez Józefa Kurasia Ognia i jego 5 ludzi, nawet się go gloryfikuje i daje za przykład młodzieży i wojsku.
mądry i skromny16:56, 8 stycznia 2022
Do 888 jakie kłamstwa? Jaki Karaś? Do Wyroczni- czy gdyby się okazało że Morawowie mają coś na sumieniu [pytam teoretycznie] to Ogień stanie się bohaterem?
prawdaczyfałsz16:41, 8 stycznia 2022
&& Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN;po raz kolejny pytam,jaką to funkcje pełnił śp pana ojciec w strukturach Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Nowym Targu zaraz po zakończeniu wojny,chce to wiedzieć od pana a nie od IPN,a po drugie nurtują mnie też słowa które już na tym portalu wybrzmiały:Cytat: "może pan w końcu opowie ludziom, dlaczego Lampart z pańskim tatusiem przekazali magazyn z uszkodzoną bronią, może w końcu się pan pochwali jak na polecenie NOWOTARSKIEGO UB pański tatuś i Lampart skierowali do 2 Kompanii Tatrzańskiej szpiega, przez którego zginęło 7 XII 1946 9 ludzi, a następnie na Montelupich rozstrzelano jeszcze 6, a następnych kilku odbyło wyroki w komunistycznych sanatoriach".???
Wicher16:17, 8 stycznia 2022
Zwróćcie też uwagę na zięcia lasu z przed lat w tym miejscu i ostanie które zrobili twórcy tej wyprawy i porównać jaka jest teraz gospodarka lasami jakie marnotrawstwo i hodowla kornika ! Oddajcie ludziom lasy komuchy z Parku Gorczańskiego !!!
jajakobyły13:26, 8 stycznia 2022
Kompletny brak dyscypliny,pijaństwo , i amatorszczyzna w najgorszym wydaniu. Co dziwne w wykonaniu przedwojennego podoficera WP czyli wyszkolonego żołnierza. Wyrok od AK zasłużony.
kudlon12:43, 8 stycznia 2022
Pan Morawa pisze prawdę o tych wydarzeniach... Gloryfikowanie ''Ognia''.. niewiele zmieni w pamięci ludzi mieszkających w Gorcach...
88810:43, 8 stycznia 2022
UWAGA na kłamstwa i oszczerstwa p. Morawy! Który wymyśla niestworzone historie od lat by pogrążyć Karasia który nie żyje i ma okazję bluzgać na prawo i lewo.Dla znających faktyczną historię od świadków nie zaczerpnięte od ludzi którzy teraz chcą tworzyć własną wizję tych czasów na swoją korzyść, wyglądało to całkiem inaczej.
Wyrocznia10:04, 8 stycznia 2022
Tadku przestań bredzić, bo w końcu ktoś napisze książkę o tym jak Morawowie zdobyli majątek w czasie wojny.

Czy każda informacja o historii musi się przeradzać w "osobiste wycieczki"? Proszę, by tego nie robić. Moderator.
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN09:42, 8 stycznia 2022
28 grudnia 1943 r pod Czerwonym Groniem ,koło Turbacza , w rejonie gminy Kamienica Józef Kuraś Ogień przywłaszczył sobie broń akowską, opuścił samowolnie obóz, utracił dwóch ludzi i został uznany za dezertera, a drogi jego z AK rozeszły się raz na zawsze. Była to jego fatalna decyzja.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Obserwuj nas