"Jestem bardzo ciekawa czy zdobędzie się Pan na przeproszenie". List byłej więźniarki KL Auschwitz do dyrektora Muzeum Auschwitz - podhale24.pl
Sobota, 13 kwietnia
Imieniny: Przemysława, Hermenegildy, Marcina
Rabka Zdrój
Clouds
10°
Wiatr: 5.436 km/h Wilgotność: 87 %
Clouds
10°
Wiatr: 5.868 km/h Wilgotność: 81 %
Clouds
10°
Wiatr: 6.084 km/h Wilgotność: 87 %
Clouds
10°
Wiatr: 6.624 km/h Wilgotność: 85 %
Clouds
Wiatr: 5.184 km/h Wilgotność: 80 %
Clouds
Wiatr: 4.356 km/h Wilgotność: 85 %
Jakość powietrza
68 %
Nowy Targ
18 %
Zakopane
28 %
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 34 | 68 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 9 | 18 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 14 | 28 %
18.05.2022, 20:57 | czytano: 2241

"Jestem bardzo ciekawa czy zdobędzie się Pan na przeproszenie". List byłej więźniarki KL Auschwitz do dyrektora Muzeum Auschwitz

Publikujemy przesłany nam list byłej więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego i ofiary eksperymentów medycznych "doktora" Mengele Barbary Wojnarowskiej-Gautier.

na zdj. Barbara Woinarowska-Gauttier
na zdj. Barbara Woinarowska-Gauttier
Niedawno w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w sprawie pana Jerzego Klistały, który został pozwany przez dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau. Sąd uznał, że pan Jerzy Klistała w swoich artykułach naruszył dobra osobiste Muzeum i zakazał używania zawartych tam argumentów.

Jerzy Klistała jest autorem kilkudziesięciu książek o tematyce obozowej. Jego opracowania znajdują się również w cyfrowej bibliotece Muzeum. Jest autorem licznych artykułów opisujących podejmowane działania przez kierownictwo Muzeum Auschwitz-Birkenau.

"Szanowny Panie,
Jako kompletną dezaprobatę procesu, który wytoczył Pan Panu Jerzemu Klistale - procesu, który nigdy nie powinien znaleźć się na wokandzie sądowej, ja niżej podpisana, ocalałe dziecko Auschwitz uiszczam w imieniu Pana Jerzego Klistały kwotę złotych 1.878.-

W załączeniu kopia dowodu wpłaty na konto Muzeum kwot zasądzonych Panu Jerzemu Klistale :
1. Za przegranie sprawy w Sadzie I-szej Instancji zł. 1.337.-
2. Za przegrana sprawę w Sądzie Apelacyjnym zł,. 540.-
3. Kwota zasądzona jako zadośćuczynienie przez Sąd I-szej Instancji zł.1.-
Razem zł. 1.878.-.

Proces, który Pan wytoczył Panu Jerzemu Klistale jest drugim policzkiem dla tego 7-letniego syna, który był świadkiem zabrania jego ojca w dniu 12 lutego 1943 roku, przez Gestapo do KL Auschwitz, gdzie następnie został rozstrzelany pod Ścianą Straceń, 25 czerwca 1943.

Nie życzę nikomu, żadnej istocie ludzkiej takiego widoku i przeżycia, które naznaczyło tego młodego chłopca na całe życie. Ale aby to zrozumieć trzeba być albo w identycznej sytuacji, albo posiadać empatię. To duży skarb - empatia.

Pozwolę sobie zadać Panu parę pytań, a mianowicie: Czy zastanowił się Pan, co dla młodego chłopca oznacza pojmanie Ojca przez Gestapo? Co oznacza, że ojciec nie przeżył Auschwitz? Co oznacza, że nie wrócił do domu? Co oznacza, że osamotnionej wdowie spadł na barki cały ciężar wychowania dzieci? Czy po takiej tragedii można było wrócić do szczęśliwego życia? Nic dziwnego, że Pan Jerzy poświęcił większą część swego życia pielęgnacji pamięci o tym co zrobiono jego Ojcu w KL Auschwitz. Poszukiwaniu i śledzeniu uratowanych pamiątek po polskich więźniach, które miał marzenie odnaleźć na Bloku Śmierci, Bloku 11. Walczył o to jak mógł i przegrał z silniejszym.

Z takich czy innych powodów, z ogromnym bólem obserwował zamknięcie pewnych wystaw w Bloku 11, które stały się niedostępne dla zwiedzających wraz z fotografiami jego Ojca, które według Pana Jerzego Klistały, tam się znajdowały. Przed śmiercią Jego ojciec był więziony w Bloku 11. Pierwszy raz Pan Jerzy Klistała był w Muzeum już w 1949 r. na wycieczce zorganizowanej dla sierot po byłych więźniach.

Znając te fakty, każdy człowiek, a szczególnie Pan, któremu powierzono klucze od Muzeum Auschwitz Birkenau powinien mieć zrozumienie co czuje Pan Jerzy Klistała, który najprawdopodobniej jest dotknięty traumą syndromu KZ, obozowego dziecka, które straciło najbliższą mu osobę w niemieckim obozie.

Do dnia dzisiejszego nie potrafię zrozumieć, że tej bolesnej sprawy nie udało się Panu, tak doświadczonemu człowiekowi, obcującego na co dzień z byłymi więźniami, załatwić polubownie drogą mediacji. Pan wybrał drogę procesu sądowego przeciwko temu 87-letniemu człowiekowi, którego nawet nie było stać na wynajęcie adwokata.

Nie pochwalam tego postępku i z tego właśnie powodu, pokrywam koszty procesu plus symboliczna złotówkę jako zadośćuczynienie. Przy okazji, przypomnę Panu pański niezrozumiały opór, kiedy w swoim czasie był Pan przeciwnikiem wnoszenia polskich flag na drzewcach w czasie uroczystości obchodowych w KL Auschwitz, w szczególności tych 14 czerwcowych. Doszło do tego, że Muzeum wydało specjalne zarządzenie w tej sprawie, które nie przyniosło mu chwały, przyniosło raczej kompromitację. Cale szczęście, że ten bolesny okres mamy za sobą i mam nadzieję, że nie będzie powtórki. Jestem bardzo ciekawa czy zdobędzie się Pan na przeproszenie za tą niezrozumiałą i bardzo źle odebraną, zarówno w Polsce jak i poza granicami naszego kraju, decyzję.

Pozostaję z poważaniem,
Barbara Gautier, numer obozowy 83638"

Sebastian Śmietana, członek Komitetu 14 czerwca
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Zobacz także
komentarze
pamiętający14:34, 1 czerwca 2022
@Kto odpowie, sąd?
Czego się spodziewałeś po żydzie, który został namaszczony na dyr. Muzeum Auschwitz.
Kto odpowie, sąd?22:48, 19 maja 2022
I to wszystko dzieje się w Polsce czy w Polin, bo już nie wiem gdzie ja żyję?
żona pana Andrzeja23:37, 18 maja 2022
dziękuje....
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Obserwuj nas