Jacek Sowa: Podhalańskich kółek czar. No i dojechaliśmy… (zdjęcia) - podhale24.pl
Poniedziałek, 04 marca
Imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosława
Czarny Dunajec
Clouds
Wiatr: 5.832 km/h Wilgotność: 85 %
Clouds
Wiatr: 6.048 km/h Wilgotność: 87 %
Clouds
Wiatr: 4.176 km/h Wilgotność: 84 %
Clouds
Wiatr: 4.968 km/h Wilgotność: 86 %
Clouds
Wiatr: 7.164 km/h Wilgotność: 88 %
Clouds
Wiatr: 7.56 km/h Wilgotność: 90 %
Jakość powietrza
262 %
Nowy Targ
72 %
Zakopane
192 %
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dostateczna
PM 10: 131 | 262 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 36 | 72 %
Rabka-Zdrój
Umiarkowana
PM 10: 96 | 192 %
19.11.2023, 11:45 | czytano: 2210

Jacek Sowa: Podhalańskich kółek czar. No i dojechaliśmy… (zdjęcia)

Dwa lata temu Łukasz Worwa, aby zadowolić nowotarski ratusz musiał zdjąć z ogrodzenia swojego motoryzacyjnego królestwa kosztowne reklamy, wpadł na pomysł zastąpienia ich darmowymi, bo historycznymi obrazkami motoryzacyjnymi.

Swój pomysł ujawnił na łamach portalu Podhale24 i wtedy się zaczęło! Ten arcyciekawy projekt dopadł mnie w zainfekowanej stolicy, skąd ruszyłem w sukurs młodszemu krajanowi. Decyzja o budowie historycznego wehikułu czasu podhalańskiej motoryzacji zapadła w zawsze gościnnym „Ruczaju”, który stał się dla warsztatem produkcyjnym tego dzieła. Tu przeprowadziłem wiele wywiadów do serii felietonów pod hasłem „Podhalańskich kółek czar”, między innymi z dwoma Wieśkami: Korczakiem i Pieprzakiem; niestety zabrakło ich na inauguracyjnym kursie. RIP!

Posiady przy okrągłym stole zaowocowały wkrótce wystawą fotogramów, które do dziś zdobią ściany przybytku przy Ludźmierskiej 32. Zabudowa ramy na kółkach trwała kolejne dwadzieścia miesięcy, wehikuł nabierał kształtu dzięki pomocy kilkudziesięciu konstruktorów, wyszukiwanych po całym Podhalu. Obok szerokiego grona nowotarskich inżynierów dołączyli do szkicu specjaliści z Tatrzańskiego Klubu Motoryzacyjnego i wybitni konsultanci krajowi. Dołączyłem i ja, zostając już na stałe w moim rodzinnym Nowym Targu. Nie żałuję…

Prace ruszyły z kopyta, eee, raczej z kółka, lecz tematów przybywało, wehikuł obrastał w liczne, acz nieodzowne detale i jubileuszowy termin 60-lecia stacji CPN przy Szaflarskiej oddalał się coraz bardziej. Wielogodzinne dywagacje w pracowni graficznej Ozorowskich, wielotygodniowe konsultacje autorskie zwieńczone burzliwym czasem korekt, nad którymi pracował wieloosobowy zespół i rozpaczliwe szukanie wsparcia finansowego dla tego kosztownego dzieła. Nie zawiodły kartele branżowe: Kegel-Błażusiak, Nowa Targowica, Marimex Marcina Kusa i Fundacja Rafała Sonika oraz wielu prywatnych darczyńców wsparło projekt, który po dwóch latach wylądował na taśmie produkcyjnej jednej z najlepszych krajowych drukarni, ArtDruk z podwarszawskiej Kobyłki.

Dokładnie w trzydziestą rocznicę powstania „Ruczaju”, świątyni rodziny Worwów, ten na co dzień cicho szemrzący potok zamienił się w rwący nurt, który porwał półtorej setki gości, zaproszonych na pierwszą jazdę „Podhalańskich kółek”.

W śnieżne sobotnie popołudnie zamruczał silnik naszego wehikułu, starannie wyregulowany przez doświadczonych mechaników Gabrysia i Piotra. Pani Czesława, chrzestna matka wieczoru skryła łzy wzruszenia w bukiecie trzydziestu czerwonych róż, wręczonych przez jej bardzo już dorosłe latorośle, Jolę i Łukasza. Przez salę przepłynęła sentymentalna rzeka marzeń twórców tej mojej małej, wręcz osobistej historii motoryzacji na Podhalu, a liczne grono pasażerów przybyło na inauguracyjną podróż.

Odżyły wspomnienia, a na czerwonej kanapie zasiadł areopag ludzi, którzy tworzyli tę historię. Było więc o PKS-ie, fundamencie dawnego transportu publicznego, których ikonami są do dziś Karol Rudolphi i Aleksander Topa oraz ostatni dyrektor nowotarskiego oddziału, Andrzej Mrugacz. Byli długoletni taksówkarze: Józef Zięba, Andrzej Serafin i Jan Topa, do rodzinnych przygód Edwarda Mielniczka nawiązał Jan Ziemka, a Stanisława Rajskiego jego syn, Andrzej. Było słowo o odpowiedzialnej pracy służb drogowych, w tym także policyjnej „lotnej”. Werbalnego przesłania bohatera filmu „Drogówka”, pochodzącego z Nowego Targu aktora Bartłomieja Topy, z uwagą wysłuchała Ewa Pawlikowska, nieustraszona policjantka, posiadaczka złotego pasa karate.

Nasz wehikuł zatrzymał się na pół godziny na przystanku, który wyznaczył symboliczny pojazd Tomka Węglarczyka, Maluch 126p z szarotką na karoserii, na masce którego skarbonka wypełniła się datkami na Fundację im. Adama Worwy. Biletem na dalszą podróż był dla darczyńców piękny album; niektórzy nabywali ich po kilka…

Gdy wybrzmiał klakson na kolejny etap podróży naszego wehikułu, na scenie pojawiła się niekwestionowana królowa dawnej stacji CPN. Sędziwa, ale tryskająca erudycją i humorem pani Tosia Żółtek, skradła serca wszystkich tam obecnych. Jej opowieści można by słuchać przez długie kwadranse, ale musieliśmy jechać dalej.

Podhalańskie kółka nie kręciły by się sprawnie bez kunsztu rąk mechaników, takich jak kontynuatorzy dawnych majstrów. Legendarny samouk Władysław Łapsa ma dziś następcę, wnuka Mariusza Szewczyka, laureata ogólnopolskiego konkursu Mechanik Roku, szefa personelu technicznego motoryzacyjnego centrum przy Szaflarskiej. Część z nich była kształcona w nowotarskim Technikum Mechanicznym przez czynnego jeszcze do niedawna inżyniera Korczaka, którego reprezentowały jego zstępni, Aneta i Bartek. Rajdowe wspomnienia o Janie Ripperze i Andrzeju Kostrzewie snuł Wojciech Jung pod nieobecność znanego mistrza kierownicy, Wiktora Polaka, który aktualnie wywija gdzieś po Bałkanach. Pretekstem do krótkiego wspomnienia o niedawno zmarłym Wiesławie Pieprzaku była rozmowa z jego synem Oskarem, quadowym mistrzem Polski i twórcą akademii adeptów wszędołazowej sztuki.

Ale cream de la cream tego wieczoru był podhalański wątek motocyklowy. Nowy Targ jest niekwestionowanym liderem w historii jednośladowego sportu motorowego w kraju. Podwaliny pracy Mieczysława Błoniarza procentują do dziś, a mówiła o tym jego córka Danuta i zięć, rajdowy mistrz Zbigniew Jedynak. Na honorowej kanapie mieliśmy przyjemność gościć Marka Kowalczyka i Bogusława Siekę oraz panią Beatę, mamę braci Łukaszczyków.

Ale naszą największą dumą jest bez wątpienia jeden z najlepszych polskich sportowców wszech czasów, a w sporcie motorowym niedościgniony champion ogólnoświatowych tras – Tadeusz Błażusiak, który mimo czterech kresek na karku aktualnie kręci swoje kółka gdzieś pomiędzy Ameryką a Hiszpanią. Powiedzieć w kilku zdaniach o sukcesach „Taddy’ego” to nie powiedzieć nic; zadowoliliśmy się krótką prezentacją sylwetki Mistrza, mając nadzieję, że jego nadal niedoceniana kariera doczeka się godnej publikacji papierowej przy wsparciu i zainteresowaniu włodarzy naszego regionu.

A skoro mowa już o regionie, to trudno nie pochylić się nad stanem naszych podhalańskich i nowotarskich dróg, a raczej tym, co się na nich dzieje. Słowa otuchy choć na chwilę postarał się wlać burmistrz Grzegorz Watycha, ale dopóki nie zakończą się prace przy obwodnicach miasta i części ciężaru komunikacyjnego nie weźmie na siebie państwowa kolej, dopóty będziemy psioczyć na korki na ulicach i smog wokół naszej podhalańskiej metropolii, której problemów nie jest w stanie rozwiązać nawet burmistrz Nowego Jorku!

W połowie ubiegłego wieku na jeden samochód na Podhalu przypadało dwudziestu mieszkańców; dziś proporcje są bliskie 1:1! Być może jakimś rozwiązaniem jest przesiadka na rowery, do czego namawiała nas fizjoterapeutka Anita Sięka, czy motoryzacyjna elektromobilność, do której poważnie przymierza się mój albumowy wspólnik i wydawca, Łukasz Worwa. Naszemu zdrowiu pilnie potrzebne są innowacje, jak w piosence dawnego serialu „Droga” – Absolutnie!

Absolutnie więc zachęcam do lektury naszego, podobno pięknego, albumu, na którego 320 stronach może odnajdziecie siebie albo kogoś z bliskich. Na razie można będzie go nabyć w biurze Stacji Kontroli Pojazdów Moto Service Worwa przy ulicy Szaflarskiej 152 w Nowym Targu w cenie równowartej do obowiązkowego przeglądu technicznego samochodu osobowego. Obowiązkowo absolutnie!

Jacek Sowa


"Podhalańskich kółek czar" można nabyć w biurze stacji kontroli pojazdów przy ul. Szaflarskiej 152, w warsztacie przy ul. Szaflarskiej 154 oraz w sklepie motoryzacyjnym w tym samym budynku co warsztat. Album jest również do kupienia w Restauracji Ruczaj, ul. Ludźmierska 32
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Zobacz także
komentarze
do wygranych13:57, 19 listopada 2023
Wiecej takich aktywnych radnych jak pan Adam Jurek
Antysyf12:40, 19 listopada 2023
A ten bezradny Jurek to co już rozpoczął kampanię?
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Obserwuj nas