Robert Szopiński: Byliśmy słabsi fizycznie, ale przeważaliśmy nad rywalami techniką - podhale24.pl
Poniedziałek, 15 kwietnia
Imieniny: Anastazji, Wacława, Leonida
Szczawnica
Clouds
20°
Wiatr: 12.852 km/h Wilgotność: 80 %
-
brak pomiaru
Clouds
20°
Wiatr: 13.788 km/h Wilgotność: 75 %
Rain
10°
Wiatr: 10.548 km/h Wilgotność: 78 %
Clouds
21°
Wiatr: 11.16 km/h Wilgotność: 66 %
Clouds
19°
Wiatr: 9.504 km/h Wilgotność: 83 %
Jakość powietrza
64 %
Nowy Targ
44 %
Zakopane
50 %
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 32 | 64 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 22 | 44 %
Rabka-Zdrój
Dobra
PM 10: 25 | 50 %
08.04.2009, 13:10 | czytano: 798

Robert Szopiński: Byliśmy słabsi fizycznie, ale przeważaliśmy nad rywalami techniką

„W lidze mieliśmy tylko jednego przeciwnika, z którym graliśmy wyrównane mecze" - mówi Robert Szopiński. Trener Żaków MMKS-u Nowy Targ, w wywiadzie udzielonym podhale-hokej.pl tuż po zakończeniu ostatniego w tym sezonie treningu na lodzie - podsumowuje rozgrywki i poziom gry swoich podopiecznych.

www.podhale-hokej.pl
www.podhale-hokej.pl
Jak ocenia Pan swój zespół w porównaniu z innymi drużynami ligi, z którymi mieliście okazje się zmierzyć?
- W lidze mieliśmy tylko jednego przeciwnika, z którym graliśmy wyrównane mecze. Był to zespół z Sanoka. Choć zdarzały się też spotkania, w których wynik był „na styku”. Były też takie, które wygrywaliśmy dwucyfrowymi wynikami. Pozostałe drużyny (Cracovia, KTH Krynica) nie prezentowały wysokiego poziomu. /.../ Liga była bardzo słaba. W zeszłym sezonie, gdy graliśmy równocześnie ze starszymi Żakami, którzy w poprzednim roku zdobyli tytuł Mistrzów Polski), to te występy w lidze coś nam dawały. Nasi rywale byli wtedy bardziej wymagający i mocniejsi, Sanok, np. w swoim składzie miał kilku starszych zawodników. Krynica również miała lepszy skład, w przeciwieństwie do tego roku. Z Cracovią w tym sezonie nigdy nie było wiadomo, czy mecz się odbędzie. Ostatecznie rozegraliśmy parę spotkań, ale tylko w Nowym Targu.

MMKS awansował do Finałów Mistrzostw Polski, gdzie najpierw zmierzyliście się w półfinale z Sanokiem...
- To był bardzo ciężki mecz. Losy meczu ważyły się przez całe 60 minut. To była wymiana ciosów. Gol za golem. My strzelaliśmy bramkę, a oni zaraz wyrównywali. Na początku III tercji udało nam się wyrównać, ale za chwilę grając w przewadze straciliśmy gola. Do naszej gry wkradła się nerwowość, a sanoczanie z kolei uwierzyli, że można z nami wygrać. W ostatniej minucie w ciągu kilkunastu sekund najpierw wyrównaliśmy, a później wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy, mimo, że Sanok ostatnie kilkadziesiąt sekund grał bez bramkarza. Na bieżąco starałem się motywować chłopaków i korygować błędy, aby uwierzyli, że wygrają.

Po tym horrorze awansowaliście do finału, gdzie czekała na was Unia Oświęcim.
- Na początku tego spotkanie nie bardzo sobie radziliśmy. W I tercji nie wykorzystaliśmy paru przewag. Mogliśmy wtedy dużo zyskać, ale nie wyszedł nam ten okres gry w przewadze. Później trzeba było się męczyć przy stanie 0:0. Gra była nerwowa. Po II tercjach wynik był 1:1, po bramce straconej w 36 minucie szybko wyrównaliśmy jeszcze przed końcem tej tercji. Natomiast w ostatniej tercji w końcu odzyskaliśmy pewność gry i zaczęliśmy zdobywać bramki. Unia podłamała się wtedy i przestała wierzyć w zwycięstwo.

Co było główną przyczyną sukcesu Pana drużyny?
- Przygotowanie do sezonu i ciężka praca. Pomimo, że byliśmy słabsi fizycznie, to przeważaliśmy nad rywalami techniką.

W drużynie główna rolę odgrywa I formacja. Czy poza nią wyróżniłby Pan jeszcze kogoś?
- Główny ciężar gry spoczywa przeważnie na tej formacji Dębowski – Sulka – Kmiecik – Wronka – Gacek. Poza nimi są jeszcze obrońcy Dębowski i Sulka, którzy wymieniają się z pierwszą parą obrony. Jest jeszcze Michalski, który w zależności od potrzeby się wymienia z Gackiem.

Co Pan sądzi o najskuteczniejszym napastniku w zespole Patryku Wronce?
- Choć jest niskiego wzrostu ma preferencje na napastnika naprawdę dobrej klasy. Technicznie jest bardzo dobry, a dodatkowo jest wszechstronnym zawodnikiem.

Bramkarz to podstawa każdego zespołu. W Pana drużynie na tej pozycji grają Błażej Kapica i Michał Wójcik. Szczególnie ten pierwszy wydaje się rokować na dobrego bramkarza.
- Jest dobry technicznie i szybki. Musi tylko być skoncentrowany i dalej pracować nad sobą. Wójcik z kolei gra dopiero drugi sezon, dlatego czeka go jeszcze ciężka praca.

Cały wywiad na - www.podhale-hokej.pl

s/
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Zobacz także
komentarze
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Obserwuj nas