+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Podczas sesji rady powiatu Robert Chowaniec wygłosił interpelację dotyczącą sytuacji przewoźników konnych na drodze do Morskiego Oka oraz medialnych ataków na tradycje regionu. Radny sprzeciwił się działaniom organizacji prozwierzęcych i wezwał do ochrony lokalnej kultury, domagając się jednocześnie pełnej transparentności w planach Tatrzańskiego Parku Narodowego dotyczących wprowadzania busów elektrycznych.
Droga do Morskiego Oka, jeden z najbardziej obleganych szlaków w polskich Tatrach, staje się areną bezprecedensowego sporu. Choć rok temu wydawało się, że "list intencyjny" przyniósł upragniony kompromis, dziś wcześniejsze ustalenia wiszą na włosku. Fiakrzy mówią o zdradzie, turyści o niepewności, a samorządowcy o matematyce, która nie daje szans tradycyjnym zaprzęgom.
Decyzja Sejmu pozbawiła lokalne władze wpływu na organizację ruchu na drodze do Morskiego Oka. Samorządowcy alarmują, że może to oznaczać koniec tradycyjnych przewozów konnych, a ich miejsce zajmą pojazdy elektryczne.
Górale powożący fasiągami na drodze Do Morskiego Oka zorganizowali konferencję, na której odpowiadali na wszystkie pytania i wyjaśniali, jaka jest prawda.
Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka z Gminy Bukowina Tatrzańska wydało oświadczenie, w którym wyjaśnia okoliczności wypadku spłoszonego konia na Włosienicy 28 czerwca.
TATRY. Na drodze do Morskiego Oka trwają doroczne badania koni, wożących turystów na tym szlaku. Działania wykonywane na zlecenie Tatrzańskiego Parku Narodowego potrwają do poniedziałku.