+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Gmina Spytkowice uchwaliła plan ogólny, zastępujący dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Władze zapewniają, że właściciele działek objętych miejscowym planem nadal będą mogli realizować inwestycje zgodnie z jego zapisami.
Na drodze krajowej nr 7 w Jabłonce doszło do kolizji samochodu osobowego z sarną. Na miejsce skierowano straż pożarną oraz policję.
W piątek późnym wieczorem w Falsztynie doszło do pożaru. Ze względu na ryzyko rozprzestrzenienia się ognia do akcji skierowano liczne siły straży pożarnej z powiatu nowotarskiego. Spłonął budynek gospodarczy.
"W ostatnim czasie nasz quad przeszedł kompleksowy serwis, dzięki któremu jest w pełni przygotowany do kolejnych działań i gotowy do wyjazdów" - ogłosili druhowie z OSP Małe Ciche.
Ochotnicza Straż Pożarna w Ponicach otrzymała nowoczesny samochód ratowniczo-gaśniczy Volvo. Uroczyste przekazanie i poświęcenie pojazdu odbyło się w niedzielę 19 lipca.
Strażacy z OSP Podczerwone interweniowali w związku z rojem pszczół, który osiedlił się na terenie przykościelnym. Owady zostały bezpiecznie zebrane i przekazane pszczelarzowi.
Krupy na gęsinie, grulownik czy fizoły ze śliwkami - to tylko kilka pozycji z bogatego menu, którym w niedzielę częstowały gospodynie z terenu gminy Nowy Targ. Tegoroczny Konkurs Potraw Regionalnych "Góralskie Jodło" w Łopusznej cieszył się zainteresowaniem mieszkańców gminy i turystów.
Zastępy z Zakopanego, Kościelisk, Poronin i Dzianisza ruszyły na ul. Wierchową w Zakopanem. Gęsty dym pojawił się w jednym z pustostanów.
Do groźnego wypadku rowerzysty doszło w czwartek po godzinie 17 na trasie rowerowej na zboczu Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej. Ze względu na trudno dostępny teren do akcji skierowano śmigłowiec TOPR.
Prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie podejrzanemu o pobicie 25-letniego Pawła Ziętkowicza, druha OSP z Białego Dunajca, który zmarł w sierpniu 2024 roku. Choć od tragicznych wydarzeń w tamtejszej remizie minęły niemal dwa lata, śledczy dopiero teraz zdecydowali o pociągnięciu do odpowiedzialności Władysława M. Pozostali świadkowie zdarzenia, którzy jedynie przyglądali się zajściu, nie usłyszeli żadnych zarzutów.