Jak zapewnia Kazimierz Bałut, naczelnik działu eksploatacji PKP z Nowego Sącza, utrudnienia zakończą się za kilka dni, a najpóźniej do końca miesiąca.
- Od serwisanta, który zajmuje się utrzymaniem wind, mam informację, że na początku lipca zostały one zalane podczas ulew. Producentem wind i części do nich jest Hiszpania, uszkodzone przez wodę urządzenia zostały zamówione i w najbliższych dniach, dziś, jutro, zostaną wysłane. Serwisant zadeklarował, że awaria zostanie naprawiona najpóźniej do końca miesiąca, ale może to nastąpić wcześniej, za tydzień, półtora - zapewnia naczelnik Bałut.
p/





























