Redyk bacy Józefa Klimowskiego przeszedł przez Szczawnicę (zdjęcia)
Jesienny redyk w Zakopanem zakończył sezon wypasowy. "Nie ma lekko. Pieniądze zarobione, ale wczasy się nie należą" (video, zdjęcia)
Z roku na rok szczawnicki redyk przyciąga coraz większe tłumy. Mimo słabej pogody w tym roku było tak samo. Wielu turystów przyjechało już w czwartek. Główne redykowe uroczystości z udziałem bacy Majerskiego odbywały się w sobotę na łąkach położonych na granicy Szczawnicy i Krościenka. Była folkowa muzyka, potrawy regionalne, swoje prace promowali regionalni artyści i rękodzielnicy.
W piątek przez Szczawnicę przeszedł baca Klimowski, który swoje stado, liczące ok. 1200 owiec, prowadzi aż z Bieszczad do Nowego Targu. Po południu na scenie pod kolejką na Palenicę odbywały się koncerty i występy artystyczne.
W niedzielę burmistrz Szczawnicy Bogdan Szewczyk, po sprawdzeniu porządku na polach po redyku - podziękował organizatorom i mieszkańcom uzdrowiska za pomoc w organizacji imprezy, wszystkim służbom porządkowym i medycznym zaangażowanym w ochronę redyku oraz turystom, którzy tak licznie przybyli w Pieniny. Przy okazji burmistrz zaprosił wszystkich do Szczawnicy na najbliższego Sylwestra i spędzanie wolnych chwil w pienińskim uzdrowisku.
jd/ zdj. Zbigniew Lach































razy w roku można posprzątać za sobą żeby inni nie chodzili po G
Polacy nie jedzą jagnięciny bo jest eksportowana do jewropejczykow