I strefa krajobrazowa - to centrum, teren zespołu staromiejskiego wraz z terenem historycznych przedmieść obejmujący od strony południowej: nieruchomości położone wzdłuż ul. Szaflarskiej do skrzyżowania z al. Kopernika, od strony zachodniej: nieruchomości położone wzdłuż ul. Królowej Jadwigi i południowej strony ul. Kolejowej do skrzyżowania z Al. Tysiąclecia, od strony północnej nieruchomości położone wzdłuż ul. Grel do nr 24a po stronie północnej i nr 49 po stronie południowej, wzdłuż ul. Św. Anny do skrzyżowania z ul. Skotnica, wzdłuż ul. Kowaniec do nr 36a po stronie zachodniej i nr 55 po stronie wschodniej, wzdłuż ul. Kokoszków do nr 1 po stronie północnej i do nr 14 po stronie południowej oraz od strony wschodniej nieruchomości położone wzdłuż ul. Waksmundzkiej do ul. Legiony Piłsudskiego oraz od ronda Ofiar Katynia do nr 143 po stronie północnej i nr 182 po stronie południowej; /kolor żółty/
II strefa krajobrazowa - obejmuje pas od 50 do 200 m od krawędzi istniejących lub projektowanych jezdni dróg krajowych; /kolor zielony/
III strefa krajobrazowa - pozostały obszar Miasta, który obejmuje ponad 90% powierzchni Nowego Targu.
Pełny tekst uchwały znajduje się tutaj.
W czwartek 15 stycznia w Sali obrad Urzędu Miasta odbędzie się spotkanie dla osób zainteresowanych wniesieniem zmian do obowiązującej uchwały oraz tych, które chcą poznać nowe zasady umieszczania reklam. Początek o godz. 16:00.
s/
































Czyżby?
To jak to się ma do rzeczywistości, bo jakoś władza albo jest ślepa, albo nie chce się narazić swoim sponsorom, bo billboardy i banery wiszą nawet przy samym urzędzie, na skrzyżowaniu Al.1000-lecia i Kilińskiego, wzdłuż Ludźmierskiej przy C.H.Stopiak, wzdłuż Sikorskiego na terenach dzierżawionych przez miasto, np. La Playa. I nie są to małe reklamy. To reklamy wielkopowierzchniowe i raczej jeżeli ustanowiono zakaz, to nikogo poza urzędnikami nie interesuje ile pieniędzu wpływa z tytułu ponadnormatywnych powierzchni reklamowych.
To wyjątkowo nieuczciwe podejście i demoralizujące, bo władza uczy, że za pieniądze możesz więcej. Możesz wszystko. Możesz nawet łamać uchwalone przez siebie prawo. Proszę zatem nie robić mieszkańcom wody z mózgu i nie opowiadać o porządkowaniu przestrzeni miejskiej.
Władze miasta i bezrefleksyjni radni nie zrobili przecież nic, by zgodnie z szumnymi deklaracjami zadbać o historyczny charakter centrum miasta (najlepszym przykładem są te dwie budy gastronomiczne na Rynku - perełka estetyki i wyjątkowa stylówa, żywcem nawiązująca do XIX wiecznej zabudowy. Nie zaproponowali też żadnej sensownej alternatywy, by ta uchwała przynosiła estetyczny ład i oryginalny wygląd miasta, do którego warto zaglądnąć, bo jest klimatycznie, ciekawie, oryginalnie.
A to nie oto powinno chodzić samorządowcom? Najłatwiej zrzynać kasę nieprzemyślanymi decyzjami, utrudniać funkcjonowanie lokalnym przedsiębiorcom, z których się żyje i łamać Art. 32 Konstytucji RP, który stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
I jeszcze jedno. Żeby na poważnie i merytorycznie dyskutować czy opiniować zmiany uchwały dobrze byłoby wiedzieć jaki jest ich zakres i kogo oraz czego mają one dotyczyć. W przeciwnym razie będzie to kolejne wysłuchanie przez zebranych propozycji władz i przyjęcie ich do wiadomości. Jak widać, to wyjątkowa formuła konsultacji, hahahhahha, bo jedna ze stron nie wie kompletnie czego te konsultacje mają dotyczyć. Nie ma o nich wzmianki na stronie miasta, nie ma propozycji , nie ma koncepcji, nie ma adresatów. Jest za to społeczne przekonanie, że choć intencje w tym temacie były słuszne, to już realizacja fatalna. I po czterech latach trudno inaczej nazwać tę uchwałę, jak nie lokalnym bublem napisanym na kolanie.