"Arena Podhala": dwie tafle lodowe, basen, ring, sala baletowa. Radni poznali projekt Hali Widowiskowo-Sportowej (zdjęcia)
Dyskusja o Arenie Podhala w Nowym Targu. "Najlepszy okres został przespany"
Do marca br. miał być gotowy program funkcjonalno-użytkowy, potem miał się rozpocząć kolejny etap - czyli przygotowania do budowy, projekt, wszelkie pozwolenia - poprzedzone lobbowaniem w Warszawie o wsparcie finansowe. Dopytywany o powód opóźnień - burmistrz mówił, że to przez braki kadrowe, bo "pracy w Urzędzie jest tyle, że nie ma kto zająć się przygotowaniem dokumentacji".
Sprawa wróciła na początku tego miesiąca. Dopytywany przez radnych Grzegorz Watycha powtarzał, że wciąż składanych jest wiele wniosków, dlatego w pierwszej kolejności urzędnicy zajmują się tymi terminowymi. - Zasoby kadrowe są ograniczone, a pracy jest bardzo dużo. Praca została odłożona w czasie, a nie zaniechana - zapewniał.
Ale i projekt "Arena Podhala" ma swoje terminy, bo wniosek do ministerstwa sportu trzeba złożyć do 28 listopada. Według zapewnień burmistrza - ten termin zostanie dotrzymany. Radni nie wierzą jednak w te deklaracje.
Dowodem na to, że pomysłu nie zaniechano i nadal trwają starania o budowę wielkiej hali ma być zorganizowane spotkanie z projektantką, które służyło wprowadzeniu zmian do programu funkcjonalno-użytkowego. Aktualizacja dotyczy m. in. sugestii od Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, by obiekt mógł spełniać wymagania do rozgrywania imprez rangi ME w short tracku.
Wcześniej podobne rozmowy prowadzone były z Polskim Związkiem Hokeja na Lodzie i Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Figurowego.
s/




























Pół miliona wydał z budżetu na przygotowanie tych koncepcji i filmików, które prezentował w marcu 2024 roku tj. miesiąc przed wyborami. I bezczelnie wkleił sobie sfinansowane z budżetu miasta wizualizacje do ulotek wyborczych.
A pelikany trzeci raz łyknęły takie prostackie oszustwo.
No to macie burmistrza, na jakiego zasłużyliście.
Od 12 lat brakuje mu kadr...
Brakuje ich też, gdy trzeba zadbać o czystość ulic i stan latarni miejskich lub przypilnować wykonawców miejskich inwestycji.
Biedny burmistrz, taki bezradny. On by nieba mieszkańcom uchylił i licznymi wspaniałymi inwestycjami rozkwit miasta zapewnił, ale ma związane ręce, bo mu kadr brakuje i nie może NIC.
Mimo, że co najmniej 50 dodatkowych osób przyjął do urzędu odkąd objął stołek.
Chyba na złość mu robią ci urzędnicy i nie chcą pracować, tylko kłody pod nogi rzucają. Wszyscy się na niego uwzięli. Cały świat się uwziął.
Oj biedny ten nasz burmistrz, biedny.
A jeszcze niektórzy zamiast mu współczuć i pocieszyć, to zęby w niego wbijają. To nie ludzie, to wilki!