+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Weekend zaczął się serią niefortunnych zdarzeń na szlakach. Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR mieli sporo pracy.
Dziś o godz. 11:23 do centrali TOPR wpłynęło zgłoszenie od świadków o wypadku w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Turysta nagle przewrócił się, prawdopodobnie stracił przytomność, po czym zsunął się po śniegu stromym zboczem w kierunku Kończystego Wierchu.
Trasa narciarska "Śladami Olimpijczyków" z Obidowej na Turbacz. Jest sobota, 28 lutego. Po południu jeden z narciarzy podczas zjazdu natyka się na podjeżdżający z przeciwka skuter śnieżny holujący narciarzy.
Pieniński Park Narodowy apeluje do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności.
W sobotę 28 lutego odbyła się pierwsza, zimowa część egzaminu dla kandydatów na ratownika górskiego Grupy Podhalańskiej GOPR. Do egzaminu przystąpiły 22 osoby.
W górach wszystko potrafi zmienić się szybciej, niż planujesz - pogoda, widoczność, tempo marszu, a czasem też samopoczucie. I właśnie wtedy telefon przestaje być jedynie gadżetem, a staje się realnym wsparciem - do sprawdzenia prognozy, nawigacji, kontaktu z bliskimi czy nawet wezwania pomocy. Stabilny zasięg nie gwarantuje, że nic się nie wydarzy, ale może skrócić czas reakcji, ułatwić przekazanie informacji i dać Ci po prostu większy spokój na szlaku.
Zima pod Tatrami kojarzy się z zatłoczonymi Krupówkami oraz długimi kolejkami do wyciągów narciarskich. Choć klasyczne szusowanie po stokach wciąż ma swoich zwolenników, turyści coraz częściej szukają rozrywek gwarantujących dawkę adrenaliny, poczucie wolności oraz bliskość z naturą. W tym zestawieniu liderem zimowych aktywności stał się skuter śnieżny. Maszyny te pozwalają dotrzeć w miejsca niedostępne dla pieszych, oferując panoramę Tatr w zupełnie nowej, dzikiej odsłonie. Ride Side, jako ekspert od jazdy terenowej, udowadnia, że zimowa wyprawa to emocjonująca przygoda, która zostaje w pamięci na lata.
Wczoraj w godzinach popołudniowych w Dolinie Mięguszowieckiej po słowackiej stronie Tatr zeszła lawina, która zasypała dwóch skialpinistów z Polski w wieku 31 i 41 lat. Mimo szeroko zakrojonej akcji ratunkowej obu mężczyzn nie udało się uratować.
Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka zarzuca organizacjom prozwierzęcym wykorzystywanie archiwalnych zdjęć, nieaktualnych zdarzeń oraz nieprawdziwych informacji do prowadzenia kampanii związanych z odpisem 1,5% podatku. Zdaniem przewoźników ma to budować fałszywy obraz pracy koni na tatrzańskiej trasie.
Jest prawdopodobne, że mężczyzna przeżył kilkuset metrowy upadek z grani pomiędzy Kasprowym Wierchem i Beskidem po czym próbował przemieszczać się w stronę dna doliny. Niestety obrażenia jakich doznał w wyniku spadania uniemożliwiły mu wezwanie pomocy czy samodzielne dotarcie do końca doliny.