+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Nowy Targ przeżywa dziś komunikacyjny paraliż, na który złożył się weekendowy najazd turystów. Wskutek braku południowej obwodnicy miasta, większość gości, którzy udali się na weekend do Białki Tatrzańskiej czy Szczawnicy, zjechała z nowej dwupasmówki do centrum, żeby przedostać się na wschodnią strone miasta.
Głośna sprawa zmiany jej przebiegu wybuchła przy okazji wyborów samorządowych. Były protesty, petycje radnych, żądanie zmian i nowe koncepcje. I co? I czekamy.
W dniach 22-23 września (poniedziałek i wtorek) w godzinach 7:30 - 16:00 na odcinku ul. Głównej w Szczawnicy będzie obowiązywał ruch wahadłowy sterowany ręcznie. Utrudnienia mają związek z finalizacją prac przy przebudowie drogi powiatowej, na której w tych dniach będzie układana nowa nawierzchnia.
Turyści zmierzający na długi weekend pod Giewontem próbują ominąć sznur samochodów na zakopiance i szukają przejazdu przez Nowy Targ, kierując się na Białkę i Bukowinę Tatrzańską. Efekt? Miasto zostało zakorkowane.
Ciemne chmury nad Ibisorem nie nastrajają do optymistycznego tonu felietonowej treści. O ile obrzydzenie odsuwa mnie od otwierania centralnych witryn internetowych (może poza sportowymi), o tyle lokalne budzą we mnie przerażenie.
Korkują się ronda i skrzyżowania na drogach wyjazdowych z Podhala. To skutek dużego ruchu samochodowego, spowodowanego wyjazdami turystów.
Poranne korki na ul. Krzeptówki w Zakopanem dały się we znaki mieszkańcom i kierowcom. Główną przyczyną utrudnień były poranne dojazdy do pracy w połączeniu ze zbiórką odpadów prowadzoną przez śmieciarki TESKO na jedynej obecnie drodze wjazdowej do miasta od zachodu. od 30 czerwca problem ma zniknąć. Zmieniono godziny odbioru śmieci.
Dzięki połączeniu dróg serwisowych nowej zakopianki można by połączyć ul. Ludźmierską i Grel. To zdaniem pomysłodawców zmniejszy korki i ułatwi dojazd choćby do centrów handlowych.
Ruch na zachodnich obrzeżach Zakopanego został całkowicie sparaliżowany. Wszystko za sprawą śmieciarki firmy TESKO, która w godzinach porannego szczytu zbierała śmieci blokując jeden pas wąskiej drogi. Korek rozciągał się na kilka kilometrów.
Kierowcy utknęli w gigantycznych korkach na zakopiance. Winni są nie turyści, a przede wszystkim prace związane z koszeniem poboczy i wyrównywaniem terenu wzdłuż drogi. Najgorsza sytuacja panuje na odcinku między Zakopanem, a Białym Dunajcem. Prace prowadzone w ciągu dnia doprowadziły do komunikacyjnego paraliżu.