- Mamy okazję przyglądać się temu, jak działa wojsko na tym terenie. W moim przekonaniu zasadne było pozostawienie WKU w Nowym Targu. Z danych, które otrzymałem, wynika, że wywiązuje się ona z naddatkiem z zadań, które przed nią zostały postawione - mówił Bogdan Klich, który, przypomnijmy, jeszcze niedawno nowotarską WKU chciał likwidować.
Z danych wynika, że z terenu Podhala chętnych do wstąpienia w szeregi Narodowych Sił Rezerwowych było do tej pory 84 rezerwistów, złożono 52 wnioski, co - jak tłumaczy Janusz Sejmej, rzecznik MON - daje 106 procent przewidywanego według MON naboru z naszego terenu. Do tego dochodzi 31 wniosków cywili, nie mających do tej pory kontaktu z wojskiem. Spośród nich zakwalifikowano 16 osób, które szkolić się będą w tzw. służbie przygotowawczej zarówno w centrach szkolenia w całym kraju jak i jednostkach wojskowych.
- Mamy w nadmiarze kandydatów do Narodowych Sił Rezerwowych z terenu Podhala, więcej, niż można zagospodarować - mówił podczas konferencji prasowej minister. - Cieszymy się tego, bo jest w kim przebierać. Bogdan Klich podkreślał, że mieli rację politycy lokalni i regionalni, którzy słali do niego wystąpienia i interpelacje w sprawie pozostawienia WKU w Nowym Targu, zwłaszcza że - jak mówił minister - żołnierz z Podhala był zawsze żołnierzem dobrym, oddanym sprawie i sprawdzał się w zadaniach zarówno w kraju, jak i za granicą.
Klich dodał, że nabór do Narodowych Sił Rezerwowych, rozpoczęty 1 lipca, przebiega dobrze w całym kraju - jest 9 tys. chętnych, z czego ponad 5 tysięcy to zgłoszenia od rezerwistów, którzy przechodzili przez rozmaite formy szkolenia wojskowego - albo skończyli zasadniczą służbę wojskową albo byli żołnierzami zawodowymi, oraz 4 tys. szkolonych w ramach służby przygotowawczej. - Armia, obok wojska regularnego, musi mieć aktywną rezerwę. Narodowe Siły Rezerwowe są swoistym łącznikiem między cywilami a wojskiem. To są ci, którzy na co dzień pracują w instytucjach cywilnych, firmach, przedsiębiorstwach, ale z racji swojej wojskowej pasji decydują się na przywdzianie munduru przynajmniej na 30 dni w ciągu roku - mówił. Podkreślał też, że część rezerwistów traktuje NSR jako przedsionek do zawodowej służby wojskowej. - Liczą na to, że mundur wdziewany na miesiąc w ciągu roku da im większą szansę na przyjęcie do armii regularnej. To są interesy zbieżne ich i wojska, które chce mieć w kim przebierać, by wyłonić tych, którzy mają najlepsze predyspozycje. Minister przypomniał też, że NSR korzystają z takich samych uprawnień w czasie wykonywania służby jak żołnierze zawodowi, mają też możliwość uczestnictwa w operacjach zagranicznych. Jak mówił Klich, nie ma mowy o tworzeniu polskiej „Gwardii Narodowej”, ochotnicy są przydzielani do istniejących jednostek wojskowych, nie tworzą odrębnych formacji. Wojsko płaci im żołd, a pracodawcy otrzymają rekompensaty za czas ich nieobecności.
Klich nie ukrywał, że drugim powodem jego wizyty w Nowym Targu jest poparcie kandydatury Macieja Jachymiaka (PO) - jego kolegi ze studiów - na burmistrza. - Podhale ma ogromny potencjał, trzeba tylko umiejętnie pokierować tym rozwojem. Jestem przekonany, że nasz kandydat na burmistrza takim potencjałem i odpowiednim doświadczeniem samorządowym dysponuje - mówił, a wtórował mu w tym poseł Andrzej Gut-Mostowy.
p/
Zdjęcia: Michał Adamowski
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas




























Daje poparcie 42 letniemu Jachymiakowi bo ma potencjał i tylko umiejętnie trzeba nim pokierować. To normalnie chyba oznacza że człowiek ma potencjał tylko jest jeszcze niedojrzały emocjonalnie.
Ja bym poczekał Panie doktorze jak sam dojrzeje, by nie rościł później pretensji i ścigał karnie za odebranie dzieciństwa.