Nowotarscy radni: doszło do kradzieży. Urzędnicy: to tylko nieporozumienie - podhale24.pl
Jabłonka
Snow
-0°C
Clouds
6°C
Clouds
-0°C
Clouds
1°C
Clouds
-0°C
Clouds
-0°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 49 | 98 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 28 | 56 %
Rabka-Zdrój
Dobra
PM 10: 25 | 50 %
Kartka z kalendarza
05.09.2012, 00:51 | czytano: 7586

Nowotarscy radni: doszło do kradzieży. Urzędnicy: to tylko nieporozumienie

NOWY TARG. Sprawa rozbiórki torowiska na miejskiej działce za dawnym kombinatem obuwniczym, podzieliła radnych i urzędników. Pierwsi twierdzą, że doszło do kradzieży miejskiego mienia, drudzy uważają sprawę za nadinterpretację warunków umowy i nieporozumienie, które da się naprawić.

zdj. Piotr Twardowski
zdj. Piotr Twardowski
Chodzi o rozbiórkę torowiska przy bocznicy kolejowej prowadzącej do nieistniejących już zakładów NZPS Podhale.

Na początku czerwca Urząd Miasta zamieścił ogłoszenie w internecie iż poszukuje chętnego do rozbiórki torowiska, urządzeń bocznicy, wywiezienia i złomowania tychże oraz uprzątnięcia terenu. Zgłosiło się czterech wykonawców, którzy mieli zamiar podjąć się tego zadania oferując miastu w zamian określoną kwotę.

- Złożyli oferty, to był taki taki mini przetarg i wybrano najlepszą ofertę firmy nowotarskiej, a ta - przystąpiła do rozbiórki - wyjaśniał radnym podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej, Przestrzennej i Inwestycji Jakobiszyn Janusz. - W ubiegły poniedziałek zaistniała taka sytuacja, że wykonawca zaczął wybierać podsypkę spod torów i wywozić ją, co nie było przedmiotem umowy - dodał naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego nowotarskiego UM.

O wywożeniu materiału powiadomili urzędników, radnych i media - świadkowie.

Jak mówił naczelnik Jakobiszyn "dokonano szczegółowych pomiarów i wyliczono, że z jednego toru wybrano materiał na odcinku 189 metrów, podsypka miała szerokość 3,2 m i głębokość pół metra. Drugi tor to 195 m, na 3,2 i pół metra w głąb".

Uwaga, że cała sytuacja to efekt braku kontroli ze strony Urzędu Miasta - zirytowała naczelnika. - Jak to nie ma kontroli, jestem tam dwa razy w tygodniu. Cały czas jest kontrola - przekonywał.

- Wywieziono ponad 620 metrów sześciennych materiału, czyli kilkadziesiąt wywrotek, dopiero od mieszkańców dowiadujemy się o wywożeniu kruszcu, a pan mówi, że jest kontrola - dziwił się radny Janusz Tarnowski.

Według wyjaśnień urzędnika - koszty rozbiórki torów oraz zarobek na złomie biegły oszacował na około 50 tys. zł.

- Ta firma zaoferowała miastu, że zapłaci 55 tys zł, wzięła urządzenia i jeszcze kruszywo jako bonus? - dopytywał radny Grzegorz Watycha.

- Chciała sobie wziąć - prostował naczelnik i dodał, że gdy na torowisku pojawili się urzędnicy w towarzystwie Straży Miejskiej wywóz materiału wstrzymano, wykonawca uznał swój błąd i zapytał o możliwość renegocjowania umowy, poszerzając zakres prac o kruszywo - na co Miasto się nie zgodziło.

Przewodniczący Rady Miasta Michał Glonek chciał mieć pewność, że zawarty w umowie zakres prac był jasno sformułowany. Naczelnik przytoczył dosłownie, iż mowa była o "rozbiórce bocznicy kolejowej, wywiezieniu i zagospodarowaniu elementów pochodzących z rozbiórki, uporządkowaniu terenu, ułożeniu kozła oporowego z szyn". - Na jakiej podstawie twierdzicie, że dokonano zaboru mienia? Tłuczeń to przecież coś, co zostało tam przyniesione. Więc ten zapis można tak interpretować, że wykonawca może materiał będący częścią torowiska wywieźć - zastanawiał się radny Glonek.

Ta uwaga także zdenerwowała naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego: - Skoro dwie strony umowy uznały, że doszło do błędu, że umowa nie obejmowała wywozu kruszywa, że wykonawca zrobił źle, to dlaczego pan uważa, że firma mogła to tak zrozumieć?

- Wykonawca zrobił to poza umową, zgłosił wniosek o zaneksowanie umowy, ale się przyznał. Ja tu nie widzę żadnych wątpliwości. Jak państwo macie wątpliwości to proszę je zgłosić do RIO - mówił Janusz Jakobiszyn.

Radni nie zareagowali na tę ostatnią uwagę. Przewodniczący Rady Miasta zadał inne pytanie: - Dlaczego nie łączy się faktów i wydarzeń? Mówimy o budowie tam ścieżek rowerowych i tam jest budulec na te ścieżki. Trzeba to połączyć. - To brak koordynacji działań - poparł go radny Jacenty Rajski. - Powinno być tak, że osoba stojąca nad wydziałami wie co robią te wydziały. A tu nie ma przepływu informacji. Gdyby ludzie nie zauważyli, to wywieźliby wszystko.

Pojawiła się też propozycja, by firmie którą zobowiązano do oddania kruszywa - nakazać przywiezienie materiału na miejsce budowy ścieżki rowerowej.

Radni mieli także uwago do pracy wiceburmistrza Jana Kolasy. Zarzucono mu, że o tygodniu od ujawnienia sytuacji powinien mieć większą wiedzę na temat zdarzenia i nie operować "zasłyszanymi informacjami".

- Gdybym ja się dowiedział, że doszło do kradzieży mienia miasta, to byłbym od razu na miejscu zdarzenia. Pan tam nawet nie był, nie wie pan co się tam stało. To było tydzień temu i nie wie pan nic więcej, niż to co było w zgłoszeniu? To świadczy o pana zaangażowaniu - mówił Andrzej Rajski. - Dopiero dziś rozmawiałem z naczelnikiem Jakobiszynem, wcześniej nie miałem możliwości skontaktowania się z nim. Ale ja wiem, że tę sprawę załatwię rzetelnie - bronił się wiceburmistrz.

Radni chcieli też wiedzieć, czy w związku z podejrzeniem próby kradzieży powiadomiono o tym fakcie policję. Wiceburmistrz najpierw zapytał radnych, czy "panowie prowadzicie tu dochodzenie?", a potem dodał, że policja nie jest potrzebna w sytuacji, gdy doszło jedynie do nieporozumienia.

Wiceburmistrza Kolasę poparł naczelnik Jakobiszyn mówiąc, że "nie można traktować każdego jak przestępcę, skoro doszło do popełnienia błędu, a sprawca się przyznał i zobowiązał do naprawienia szkody". W obecności radcy prawnego firmę zobowiązano, że do 15 września naprawi wyrządzoną szkodę i "przywróci stan pierwotny" torowiska.

Część radnych nie jest przekonana argumentacją urzędników i zapowiada złożenie oświadczenia podczas czwartkowej sesji Rady Miasta.

Sabina Palka / zdj. Piotr Twardowski
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
pio00:06, 8 września 2012
kiśka nie bądź głupia! każdy prywaciarz spojrzy przeliczy i bierze się do pracy a później będzie się śmiał z takich ludzi jak Ty twierdzących że to nie domówienie. Jak by się udało cichaczem to wiesz jaka kasa zostałaby mu w kieszeni! 200m długości 6m szerokości 50cm wysokości tłucznia wysokiej klasy za frii! Na mój głupi rozum to dużo więcej jak 50tys zł!
0
wiatrak09:36, 6 września 2012
ale sie nam wykonawca zdisiek zapedzil ,oj zapedzil...
0
DABLIUUUU00:35, 6 września 2012
Do znajomy- Wiemy sporo tego i owego raczej to nie są dobre strony.To jak delikwent traktował córke,sąsiadów itd.Wywalic ze stolka i tyle!! a co do lamp i jeszcze fotoradarów to taki wstrzyk wyborczy:)
0
ech00:06, 6 września 2012
do Kiśka ty wazelino burmistrza
0
medea23:52, 5 września 2012
Urzędnicza banda zaskarżyć Jakobiszyna Kolasa natychmiast powinien lecieć ze stołka
0
m20:02, 5 września 2012
burdel na kolkach
0
emeryt18:20, 5 września 2012
zdzichu ale dales ...
0
Kiśka16:54, 5 września 2012
Spokojnie. Też nie jestem zdania, żeby od razu zgłaszać wszystko na Policję. Być może doszło do nieporozumienia - można było różnie umowę interpretować. Zobaczymy, czy doprowadzą to wszystko do stanu pierwotnego. A do p. Glonka , Rajskiego A. i Tarnowskiego- strasznie dużo szumu robicie o wszystko. Pewne rzeczy można załatwić w porozumieniu /.../

Proszę nie używać słów obraźliwych. Moderator.
0
mieszkaniec16:15, 5 września 2012
Opozycja wezcie się solidnie do roboty i ukręćcie łeb tej maziorzowej hydrze , bo mamy już dość tych afer burk nowotarskiego.
0
czlek z miasta16:15, 5 września 2012
mysle ze ten sznowny Jakobiszyn sam zrezygnue ze stanowiska ,ktore wymaga odpowiedzialnosci a nie tylko arogancji,co na to burmistrz ?
0
paragraf15:48, 5 września 2012
Powołac 'mini komisję śledczą' aby przesledziła 'mini przetarg'. Obrady relacjonować na żywo przez lokalną tv!!!!!!!!!
0
mieszkaniec NT15:43, 5 września 2012
oj panie Koasa i Jakobiszyn może pora zacząć myśleć racjonalnie i poprawnie stwierdzać fakty, bo wydaje mi się że te wasze wypowiedzi i tłumaczenia są dość dziecinne i raczej nie przemyslane skoro wypowiedziały je dorosłe osoby!
Reklama
0
BACIOK@14:55, 5 września 2012
Złodziejstwo w czystej postaci. Umoczeni urzędnicy. Sprawa dla prokuratury i CBŚ.
0
xyz14:07, 5 września 2012
Kolejny raz zwracam uwagę,na fakt,że Miasto/burmistrzowie/bronią,idą w zaparte,w interesie zleceniobiorców.To jest paranoja!Gdzie dbałośc o interes Miasta.A poza tym,co to za nowa kategoria "mini przetarg".Tylko w Nowym Targu,pod rządami wiadomej trójki funkcjonuie takie pojęcie.Ustawa o zamówieniach [publicznych tego nie przewiduje.
Chyba najwyższy czas kończyć tę zabawę!
0
pol13:06, 5 września 2012
a po co ta podsypka ma tam zostać,trzeba to wyrównać spychem i po temacie
0
m12:56, 5 września 2012
proszę podać do publicznej wiadomości nazwisko nieuczciwego właściciela firmy-może się dowiemy czegoś jeszczE bardziej ciekawego
0
?12:41, 5 września 2012
A co powiedzieli radny Łapsa i radny Kawka poza dzień dobry?
0
ST12:39, 5 września 2012
To jest wina urzędasów którzy grzeją stołki zamiast ruszyć t.... i pilnować interesu miasta.St
0
biuro-krata10:27, 5 września 2012
wywiezienie kilkudziesięciu [sic!] kruszywa to '' nieporozumienie? a pan Jakobiszyn odiedzając 2x w tygodniu obszar działania nie zauważył faktu znikania tłucznia? panie Jakobiszyn - to pan i Kolasa jestescie jednym wielkim nieporozumieniem - z dodatkiem pana Zajaczkowskiego - prawnika [ hahaha], który pewnie pisze wam te przetargi i pana Fryzlewicza, który swoim podpisem akceptuje warunki umowy nawet nie czytając bo przecież ma zaufanie do ''swoich'' ludzi. wszyscy jestescie niby '' poważnymi '' ludżmi, więc nie wciskajcie nam bez wazeliny takiego kitu
0
rowerzysta10:25, 5 września 2012
Tak działa miasto, facet po cichu wywozi podkład pod torowisko a urzednicy udaja że to pomyłka. A przecież po demontażu torowiska byłaby juz gotowy podkład pod scieżke rowerową. To skrajny przykład niegospodarności i indolencji urzędniczej.Oby w końcu najbliższe wybory wymieniły ta nieudolną ekipę rzadzącą miastem.
0
xyz08:44, 5 września 2012
Relacja z obrad komisji pokazała w pełnej krasie jak sie w mieście rządzi. Kolasa nic nie wie....'' bo nie miał czasu pogadac z Jakobiszynem''. Takie jest zarządzanie całym naszym majatkiem. Gdyby Kolasie czy Jakobiszynowi wywozili coś z ich prywatnych posesji... ooooooooooo to od razu przyjechaliby na sygnale z policją, a że to nasze mienie? To co ich to ''gie'' obchodzi? Zresztą w całej Polsce tak się robi małe i duże przekręty. Niejasnym prawem i przepisami, które dowolnie można interpretowac. Jak się uda wywiezć, nikt nie doniesie, nikt nie sprawdzi - to wszyscy siedzą cicho, a jak się nie uda ...... zasłaniaja się nieporozumieniem. To typówa dla całej naszej biednej okradanej Polski. żadnemu z naszych urzędników nie chce się ruszyć swoich 4 cennych liter i pojechać w teren - jeszcze by se buty pobrudzili, ale wszyscy się stawili na wyżerce na Niwie - takie rzeczy ich rajcują - otarcie się o Millera, Sowę, Macharskiego. Cały urząd - włacznie z burmistrzami zasługuje na totalny wyp........
0
znajomy08:32, 5 września 2012
oj Jasiu Jasiu ale w niedzielę to w pierwszych ławkach siedzisz....
lamp na środku chodnika na Kowaniec też nie dopilnowałeś....
a TAAAAki gospodarz był z ciebie w Waksmundzie....
0
świetne foty07:58, 5 września 2012
Prace w komisjach rady przerodziły się w prace speckomisji ale pomijając bicie piany i nieproduktywną stratę czasu znacznie interesujący jest fotoreportaż p.Piotra Twardowskiego - gratulacje. Jak widać nawet banalny temat może być zachwycającym zapisem prawdy o ludziach.
0
Loco07:23, 5 września 2012
Wierzyć się nie chce że można tak niedbale skonstruować umowę, kiedy w urzędzie pracuje kilka osób które skończyły prawo. Czy prowadzenie nadzoru na podstawie zgłoszeń obywateli nie jest skandalicznym zaniedbaniem? Brak już słów żeby określić działanie pana Kolasy, który musiał czekać tydzień, żeby wszystkiego dowiedzieć się od naczelnika. To jak działa cały Wydział gospodarki przesrzennej pełen urzędników, skoro tylko pan Jakobiszyn zna taką sprawę? A samodzielnie pofatygować się na miejsce to pan Kolasa już nie mógł bo co? Kolejna odsłona tego wieloaktowego dramatu Nowego Targu zafundowanego nam przez niekompetentne, niedbałe władze których mottem jest tumiwisizm.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
07
02.2026
Nie przegap!
15
02.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
luty
5
Czwartek
Imieniny:Agaty, Adelajdy, Justyniana
Kliknij po więcej