Doradcy
Kandydaci mogli dobrać sobie asystentów. Owi doradcy mieli tylko jedno zadanie - na zakończenie debaty zaprezentować czterowiersz, w których zachęcą wyborców do głosowani na konkretnego kandydata.
Okazało się, że bohaterowie debaty rozsądnie wskazali swoich doradców i nie zamierzali ograniczać ich roli tylko do twórców "poezji zaangażowanej". Towarzysząca Leszkowi Doruli Katarzyna Stachoń Groblowy sprawnie poradziła sobie z zadaniem objaśnienia obcokrajowcom - gdzie muzułmanin może w Zakopanem zjeść, gdzie się zatrzymać, co zwiedzić, gdzie zabrać rodzinę. Znajomość języków obcych wykazał Łukasz Filipowicz, która sam sobie poradził w dialogu z dwoma Tunezyjczykami. Jan Gąsienica Walczak próbę językową potraktował żartobliwie - najpierw pozdrowił gości z Tunezji po romsku, a potem prostą angielszczyzną zaprosił ich na Gubałówkę. Zadanie ominęło Janusza Majchra - któremu wytknięto, że od 8 lat w każdym zagranicznym wyjeździe towarzyszy mu tłumacz.
Pozostali doradcy to - Franciszek Bachleda Księdzularz, który ułożył dwa wierszyki dla Łukasza Filipowicza, Katarzyna Bachleda Kominek, która podeszła poważnie do zadania i ukuła slogan reklamowy Jana Gąsienicy Walczaka oraz Mariusz Koperski, który posłużył się bardzo oszczędną formą wiersza namawiając do głosowania na obecnego burmistrza.
Kandydaci
Panowie mieli minutę na autoprezentację. Wszyscy podkreślali swoje zakopiańskie pochodzenie lub przywiązanie do miasta. Janusz Majcher dodał, że w Zakopanem od dwóch kadencji "realizuje najkorzystniejsze dla miasta projekty". Jan Gąsienica Walczak mówił, że "od 20 lat pracuje na rzecz miasta". Zapowiedział, że "we współpracy z busiarzami zorganizuje prawdziwą komunikację w Zakopanem", zajmie się lepszym wykorzystaniem źródeł geotermalnych i utworzy Muzeum Jana Pawła II. Łukasz Filipowicz skupił się na swoim wykształceniu zdobytym m. in. w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii oraz prowadzonych akcjach społecznych na rzecz Zakopanego. Leszek Dorula przypomniał, że od 12 lat jest radnym, obecnie także wiceprzewodniczącym RM, że ma rodzinę która jest jego "największym szczęściem życiowym" i że jego motto brzmi "ludzi łączyć, a nie dzielić".
Wzajemne pytania
Kandydaci mogli zadać swoim rywalom pytania. J. Majcher nawiązał do wystąpienia na sesji L. Doruli, który podziękował mu za inwestycje zrealizowane na Harendzie. - Ma Pan jeszcze jakieś pomysły co do Harendy? Jest tam jeszcze coś do zrobienia - pytał.
- Powtórzę, że bardzo Panu dziękuję za to co zostało tam zrobione. Ubolewam, że nie wszystko. Bo nie zrealizował Pan tego co obiecał ludziom w 2009 r. - odpowiedział Dorula.
- Dlaczego Pan sprzedał "kolejki"? - zwrócił się do obecnego burmistrza Gąsienica Walczak. - Inni samorządowcy powiedzieli "nie", a Pan wydał opinię pozytywną - dodał.
- Powtarzam kolejny raz to nie jest sprzedaż, ani zakup lecz połączenie dwóch firm - odpowiedział Majcher.
- Dużo Pan mówi, że Zakopane jest w świetnym stanie. A jaki jest teraz dług Zakopanego - zapytał Filipowicz. - 34 miliony zł - odpowiedział Janusz Majcher i dodał, że przy inwestycjach dofinansowywanych ze środków unijnych potrzebny jest "wkład własny" i dlatego potrzebne są kredyty. - Kto nie inwestuje nie bierze kredytów. A biorą pod uwagę warunki i oprocentowanie jakie my mamy, to powiem tak: warto brać kredyty - podsumował Janusz Majcher.
Leszek Dorula zapytał Łukasza Fiiopowicza wprost, czy podejmie się współpracy z nim jako jego zastępca. - Dziękuję, ale nie jestem za tym, żeby dzielić stołki przed wyborami.
Temat współpracy poszczególnych kandydatów pojawił się raz jeszcze. Z sali padło bowiem do Filipowicza pytanie co zrobi jeśli dojdzie do drugiej tury wyborów z udziałem panów Doruli i Majchra, z kim będzie współpracować, kogo poprze. - Proszę mnie o to zapytać po wyborach, 17 lub 18 listopada - odpowiedział kandydat.
Ale na inny scenariusz, w którym w drugiej turze wyborów będą panowie Walczak i Majcher, Łukasz Filipowicz odpowiadając na pytanie "kogo poprzez" powiedział krótko: "nikogo".
Pytania
Padały pytania o ceny parkingów, stworzenie nowym parkingów, system komunikacji miejskiej, "karty mieszkańców" umożliwiające zakopiańczykom korzystanie z parkingów po niższych cenach. Mówiono o parkingach na obrzeżach miasta, o Spyrkówce, gdzie mogłyby takowe powstać, o wizji parkingu podziemnego wzdłuż Al. 3 Maja. Tu kandydaci wzajemnie się uzupełniali, gdy jeden prezentował swój pomysł - inny mu przypominał, że "słyszy to od 4 lat", albo że jakiś pomysł już jest realizowany, albo - wręcz zarzut, że dany pomysł nie jest mówiącego, który się "podpina".
Każdy z kandydatów otrzymał też pytanie od internautów. Nieobecnemu Jerzemu Zacharce zarzucono, że przez ostatnich 8 lat nie remontowano ulic, ale stawiano pomniki. Pytanie brzmiało: "jakie pomniki zamierza Pan postawić w tej kadencji".
Janusza Majchra w kontekście jego wypowiedzi na temat działalności syna, gdy tłumaczył, że nie wie co potomek robi i jakie ma kolejne plany inwestycyjne - zapytano "czy zdążył się już porozumieć z synem w sprawie prowadzonych przez niego inwestycji". - Mój syn jest dorosły Jestem pewien, że wszystko co będzie robił będzie zgodne z prawem. Poza tym proszę się przejść Krupówkami i zobaczyć ile jest schodów "wychodzących" na drogę - bronił się obecny włodarz.
Jana Gąsienicę Walczaka zapytano kogo z rodziny ma zamiar zatrudnić w urzędzie i podległych sobie (jako burmistrzowi jednostkach). - Na stanowiska w urzędzie są wymagane konkursy. Ja nawet na stanowisko wiceburmistrza ogłoszę konkurs - zadeklarował.
Łukaszowi Filipowiczowi zarzucono, że walczy o porządek architektoniczny, a sam na swoim lokalu takowego nie przestrzega. Pytany bronił się, mówiąc że to co ma na lokalu jest "bardziej eleganckie, niż to co się dookoła na Krupówkach dzieje".
Leszka Dorulę pytano jak to zrobił, że tak szybko udało mu się postawić karczmę koło "zakopianki". - Kupiłem działkę razem z "WZ". Dodam, że kupiłem ją w 2000 roku kiedy nie byłem jeszcze radnym - zastrzegł.
Rózga czy prezent
W nawiązaniu do upominków mikołajkowych padło pytanie komu z konkurentów poszczególni kandydaci daliby rózgę - jako znak dezaprobaty, a komu - prezent - jako pochwałę.
- Prezent dałbym panu Filipowiczowi za determinację i odwagę. Rózgę - pozostałym radnym - kandydatom za to, że nie uchwalili przepisów ustawy o przemocy w rodzinie - powiedział J. Majcher.
- Ja dałbym prezent Januszowi Majchrowi za jego rodzinność i dbanie o sprawy swojej rodziny. I jemu też dałbym rózgę za to, że chciał tę uchwałę, o której wspomniał - przeforsować - powiedział J. Gąsienica Walczak.
- Prezent dla Leszka Doruli za zaangażowanie w kampanię. Dobra robota. A rózgę Januszowi Majchrowi za całokształt - zdecydował Lukasz Filipowicz.
- Nikomu nie dałbym rózgi. Prezenty wszystkim i jeszcze życzenia "Wesołych Świąt" - podsumował Leszek Dorula.
"Pod słowem honoru"
Wojciech Mróz poprosił kandydatów o wskazanie jednego zadania, które jest dla nich ważne, które chcą zrealizować i zobowiązał do obietnicy - że jeśli tego nie zrobią odejdą ze stanowiska.
L. Dorula wskazał "poprawę wizerunku Zakopanego". - Jeśli nie uda mi się zmienić tego krzywdzącego obrazu zakopanego i górali, daję słowo honoru, że odejdę - zadeklarował.
Ł. Filipowicz zamierza "zadbać o mieszkańców" i zlikwidować podział my i wy. - Chodzi o podział mieszkańcy kontra samorząd - wyjaśnił.
Dla J. Gąsienicy Walczaka najważniejsze jest Muzeum Jana Pawła II, dla Janusza Majchra - "otwarcie Gubałówki i Park Kulturowy".
Wyborcy chcieli wiedzieć
Kolejna tura pytań od uczestników debaty dotyczyła:
- "najbardziej kontrowersyjnej uchwały" - dla Leszka Doruli była to sprzedaż PKL ("to była najgorsza rzecz na świecie, jak można było sprzedać kawałek polskich Tatr")
- "co zrobić by zredukować niską emisję" - Jan Gąsienica Walczak zaproponował opierając się na opinii niepodanego z nazwiska profesora, by "przerabiać energię geotermalną na elektryczną". - Będziemy niedrogo ogrzewać nasze domy - argumentował. Tu zaprotestował m. in. prezes Geotermii Podhalańskiej mówiąc, że to woda geotermalna nie nadaje się do produkcji energii elektrycznej. Z kolei Janusz Majcher ogłosił konieczność doprowadzenia gazu na Olcze i w partnerstwie z Kościeliskiem realizację projektu "odchodzenia od palenia węglem".
Osobny temat stanowiła Gubałówka. Gąsienica Walczak obiecał stosunkowo szybkie poradzenie sobie z problemem zamkniętych tras narciarskich. - Naszym kandydatem do Rady Miasta jest Kacper Gąsienica Byrcyn, który upoważnił mnie by powiedział, że umowy z właścicielami terenów są już podpisane - ogłosił.
- Zapomniał pan Walczak powiedzieć, że to ja te umowy załatwiłem - zauważył Leszek Dorula. Obecna na sali Bożena Gąsienica Byrcyn poproszona o rozsądzenie - który z kandydatów na burmistrza może sobie przypisać zasługi w rozmowach z góralami powiedziała: - Jedyną osobą, która interesowała się problemem Gubałówki jest Leszek Dorula.
Pytano też o taksę klimatyczną, o koszty ubiegania się o organizację MŚ oraz IO, o to gdzie kandydaci spędzają urlopy, o bałagan architektoniczny i brak wydziału architektury. Co rusz wracała kwestia zatrudniania członków rodziny w Urzędzie Miasta. Gdy kolejny raz zadano to pytanie - głos zabrał Łukasz Dorula, mówiąc - "jeśli mój tata zostanie burmistrzem - zrezygnuję z pracy w Biurze Promocji".
Sabina Palka, zdj. Piotr Korczak
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























