kultura

Sromowce Niżne: galeria w uratowanym kościółku (zdjęcia)

12.07.2010 16:47 / czytano: 3467 / powrót

Jeszcze cztery lata temu kościółek chylił się ku upadkowi, skazany praktycznie na rozbiórkę, w najlepszym przypadku do przeniesienia w inne miejsce, przypomniał o tym - podczas uroczystości otwarcia - dr Jarosław Adamowicz z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Krakowie, który opiekował się w tym czasie zabytkiem od strony formalnej i materialnej.

- Dzisiaj jesteśmy w tym samym kościele, udało się wszystko uratować, zdobyć na to środki, a to wszystko za sprawą ks. proboszcza, który miał ogromną odwagę podjąć się tego zadania, a nie było to łatwe, podpisywał dokumenty, ręczył własnym nazwiskiem. Gorąca prośba do państwa: doceńcie proboszcza takiego jakiego macie, za to, co dokonał - z takim słowem zwrócił się dr Adamowicz do gości, którzy szczelnie wypełnili kościółek, jak za dawnych dobrych lat.

- Otwierając kościółek, galerię, muzeum, naszym marzeniem jest dać mu nowe życie, związane z duchem kultury, malarstwem, rzeźbą, tradycją życia i pracy flisaków, a może i z muzyką. Bogu dziękujemy, Ducha nie gaśmy, złóżmy podziękowanie za to, co mamy, a jednocześnie prośmy o więcej - powiedział ks. proboszcz Marek Kądzielawa podczas otwarcia odrodzonej świątyni.

Długa była lista osób, którym ks. Kądzielawa dziękował za udzieloną pomoc, pośród wymienionych było Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich z prezesem Janem Sienkiewiczem i Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica SA. z prezesem Grzegorzem Podlewskim, jak i zwykli parafianie: Maria Misiewicz, która żywiła pracujących pracowników, Alicja Kawerska, za serce jakim darzy kościółek, czy Zdzisław Grywalski i Marek Waradzyn za prace wokół świątyni. Do początków powołania komitetu ratowania kościoła powrócił w swoich wspomnieniach jego przewodniczący Marek Danielczak. Wśród eksponowanych dzieł podstawową i stałą ich część stanowią rzeźby miejscowego twórcy Władysława Borzęckiego, które udostępnione zostały przez córkę Olgę Kubińską, która obecna była podczas otwarcia.

W koÅ›ciółku twórcy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Artystów PieniÅ„skich znaleźli miejsce na eksponowanie swoich prac w tak niezwykÅ‚ym miejscu, a dziÄ™kujÄ…c ks. KÄ…dzielawie żartobliwie, ale jakże trafnie Janusz Tybur - prezes SAP powiedziaÅ‚, że „dokonaÅ‚ czegoÅ›, czego nie byÅ‚o dotychczas w dziejach KoÅ›cioÅ‚a - wyniósÅ‚ sztukÄ™ pieniÅ„skÄ… na oÅ‚tarze”. - Chyba wszyscy jesteÅ›my zgodni, co do tego, że powstaÅ‚o wspaniaÅ‚e, magiczne miejsce w Pieninach. Prawdziwa, nawet nie w przenoÅ›ni, Å›wiÄ…tynia kultury pieniÅ„skiej - powiedziaÅ‚ Janusz Tybur. - Mam nadziejÄ™, że wpisze siÄ™ ona na trwaÅ‚e w pejzaż naszej ziemi i bÄ™dÄ… siÄ™ tutaj odbywać nie tylko wystawy, ale i koncerty, wieczory literackie, imprezy artystyczne.

Przed odrodzoną świątynią jawi się zachęcająca przyszłość, nawet międzynarodowa, we współpracy ze Słowakami, a że poważnie rzecz brana jest pod uwagę widać było na otwarciu, w którym wziął udział starosta Czerwonego Klasztoru Štefan Džurný. Bliskość obu miejscowości, połączonych na stałe kładką pieszo-rowerową i zawiązująca się współpraca ze stroną słowacką dobrze rokuje i pozwala mieć nadzieję na międzynarodową współpracę kulturalną.

Uroczystości poprzedzone zostały mszą w nowym kościele, okraszone śpiewem chóru parafialnego pod kierunkiem Eugeniusza Waradzyna i solowym występem sopranistki Katarzyny Wiwer.

Ryszard M. Remiszewski
Zdjęcia: Ryszard M. Remiszewski

Reklama

galeria zdjêæ

zobacz tak¿e

boks reklamowy
miejsce na reklamê
boks reklamowy
miejsce na reklamê

najczê¶ciej czytane

boks reklamowy
miejsce na reklamê
boks reklamowy
miejsce na reklamê
Pod naszym patronatem
Współpraca