Ostatnia droga Prezydenckiej Pary (zdjęcia) - podhale24.pl
Rabka Zdrój
Clouds
-3°C
Clouds
-3°C
Clouds
-4°C
Clouds
-4°C
Snow
-5°C
Clouds
-6°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 13 | 26 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 22 | 44 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 12 | 24 %
Kartka z kalendarza
18.04.2010, 19:38 | czytano: 3245

Ostatnia droga Prezydenckiej Pary (zdjęcia)

150 tysięcy osób żegnało dziś w Krakowie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonkę. Prezydencka Para spoczęła na Wawelu w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

Zdj. Michał Bachulski
Zdj. Michał Bachulski
Ok. 45 tysięcy ludzi zebrało się na krakowskim Rynku i w przylegających do niego ulicach, ponad 100 tysięcy - na Błoniach, przy Sanktuarium w Łagiewnikach i na drodze przejazdu konduktu żałobnego.

Trumny z ciałami Prezydenckiej Pary dotarły na wojskowe lotnisko w Balicach po godz. 9. Stamtąd, w kondukcie przewiezione zostały do Bazyliki Mariackiej, gdzie do godz. 14 trwały zamknięte modlitwy. O 14 rozpoczęła się msza żałobna. - Siedemdziesiąt lat temu Katyń oddalił dwa narody, a ukrywanie prawdy o niewinnie przelanej krwi nie pozwalało zabliźnić się bolesnym ranom. Tragedia sprzed ośmiu dni wyzwoliła wiele pokładów dobra, tkwiących w osobach i narodach. Współczucie i pomoc, jakiej doświadczyliśmy w tych dniach od braci Rosjan, ożywia nadzieje na zbliżenie i pojednanie naszych dwóch słowiańskich narodów - mówił w trakcie ceremonii metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz, zwracając się bezpośrednio do obecnego na uroczystości prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. W uroczystościach wzięli również udział prezydenci Niemiec, Ukrainy, Gruzji, Litwy i Łotwy.

Pod koniec mszy w Bazylice Mariackiej po raz ostatni żegnali Prezydencką Parę marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i przewodniczący NSZZ „Solidarność” Janusz Śniadek.

- 10 kwietnia Dzwon Zygmunta głosił tragiczną śmierć córek i synów polskiego narodu, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. Dzisiaj też zabrzmi, żegnając Pana, Panie Prezydencie, żegnając Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, pierwszego obywatela Rzeczpospolitej, który odszedł nagle i zbyt wcześnie. Odszedł na wieczną wartę. Odszedł na wieczną wartę po długotrwałej, wytężonej pracy i służbie - mówił marszałek Sejmu. - I tej z czasów walki o niepodległość w okresie antykomunistycznej opozycji i tej w czasach, gdy trzeba było służyć w Związku Zawodowym „Solidarność” - wielkim ruchu polskim, który przyniósł niepodległość i demokrację. I w czasach, gdy trzeba było służyć w ramach służby państwowej po ’89 roku. Żegnamy także dzisiaj razem z Panem Prezydentem jego małżonkę Marię Kaczyńską. Kobietę mądrą i odważną. Otwartą i serdeczną, która zawsze chętnie pomagała ludziom. Wierzymy w to, że po tamtej stronie Pani Prezydentowa będzie dalej z serdeczną troską opiekowała się mężem, Prezydentem Polski.

I dalej: - Prezydent Lech Kaczyński zginął w drodze na uroczystości w Katyniu, gdzie miał wygłosić ważne słowa przypominające o tragedii z roku 1940. Już nie zdążył wypowiedzieć tych zdań, ważnych zdań, że „Katyń był bolesną raną polskiej historii i że na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami”. Już nie zdążył wezwać, „by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić”. Ten swoisty testament Prezydenta Lecha Kaczyńskiego trzeba wypełnić dobrą treścią zbliżenia i pojednania. 70 lat temu tysiące polskich oficerów, wybitnych często reprezentantów polskiej elity, polskiej inteligencji, wywieziono z obozów i z więzień NKWD, a następnie zamordowano strzałem w tył głowy. Przez całe pokolenia Polacy byli skazani na milczenie o Katyniu. Niestety, wolał o tym milczeć również wolny świat, a w Polsce za prawdę o Katyniu płaciło się czasami wysoką cenę. Konsekwentne dążenie do prawdy o Katyniu stało się jednym z ideowych fundamentów III Rzeczypospolitej po 1989 r. Dzisiaj, częściowo za sprawą drugiego dramatu pod Smoleńskiem o Katyniu mówi świat (…).Dzisiaj majestat śmierci przywraca właściwe proporcje podziałom i konfliktom. Nie usuwa tego, co nas różniło, ale wydobywa to, co jest nadrzędne. Zyskują na znaczeniu dobre słowa, dobre myśli i dobre, słuszne czyny. Czyste wspomnienia z czasów walki o wolność i wielkość Polski (…).Dzisiaj głos Dzwonu Zygmunta wzywa nas wszystkich, aby śmierć 96 Polek i Polaków, śmierć polskiego Prezydenta i jego Małżonki, nie była ofiarą daremną. Aby poczucie wspólnoty opłakującej tragicznie zmarłych pielgrzymów polskiej sprawy, przyniosło dobre owoce. Abyśmy pogrążeni w żałobie potrafili wspólnie stanąć po stronie wolności, solidarności i prawdy. Wzywa nas do dobrej woli i życzliwości trwalszej niż czas żałoby. Wzywa do pojednania polsko -polskiego. Wzywa do pojednania z narodem rosyjskim w imię przezwyciężania dramatu Katynia.

Wzruszające było też pożegnanie Janusza Śniadka, przewodniczącego „Solidarności”. - Leszku, przyjacielu drogi, jak zawsze jest przy Tobie „Solidarność”, od której wszystko się zaczęło, której byłeś zawsze wierny. Drodzy przyjaciele z całego świata. Proszę was, powiedzcie wszystkim, jak Lech Kaczyński kochał prawdę, jak o nią walczył (…). „Solidarność upomniała się o wolność, o sprawiedliwość społeczną i obecność Krzyża w życiu publicznym. Tym wartościom dochowałeś wierności jak nikt. Dlatego zawsze z dumą będziemy mówić o Tobie - człowiek „Solidarności”. Przypomniałeś nam, co to znaczy być Polakiem. Wdzięczni przyszliśmy zaświadczyć, że bez solidarności nie zbudujemy lepszego świata. Nie ma dzisiaj Warszawy, ani Krakowa, ani Gdańska. Jest jedna Polska, zadumana w żałobie. Przykład Twojego życia i dramatyczna śmierć na nowo rozpaliły w sercach Polaków ducha solidarności. W czasie tych swoistych rekolekcji uświadamiamy sobie, że rezygnując z wartości, tracimy poczucie wspólnoty, tracimy Polskę. Nie ma wolności bez wartości. Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i Ojczyźnie, podnieśliśmy głowy. Zróbmy wszystko, aby rozpalony w sercach i umysłach płomień, nie wygasł (…). Na mogiłach tych, którzy zginęli, z czułością kładziemy wieniec. Wieniec prawdy, która ocalała. Niech wspólnie przeżyta żałoba, to solidarne wzruszenie, zmieni Polskę na lepszą.

Z kolei prymas Polski arcybiskup Henryk Muszyński powiedział, że Lech Kaczyński był w swoim życiu i służbie wierny Bogu, Honorowi i Ojczyźnie i w imieniu Kościoła dziękował prezydentowi za jego służbę dla kraju.

Po nabożeństwie w Bazylice Mariackiej trumny Prezydenckiej Pary zostały na armatnich lawetach przewiezione na Wawel. W kondukcie uczestniczyło ok. 400 osób - rodzina Zmarłych, najwyższe władze państwowe i kościelne, władze Małopolski, rektorzy wyższych uczelni, Bractwo Kurkowe.

W katedrze, do której Prezydenta i Jego Małżonkę odprowadziło bicie dzwonu Zygmunta, Parę Prezydencką pożegnał metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz. Ok. godz. 18 trumny - w obecności już tylko najbliższej rodziny i przyjaciół Lecha i Marii Kaczyńskich, złożone zostały w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której spoczywa Marszałek Piłsudski. Krypta, dla tych, którzy chcą złożyć hołd Parze Prezydenckiej, przez całą noc będzie otwarta.

p/

Zdjęcia: Michał Bachulski

Posłuchaj homilii żałobnej dziekana Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano TUTAJ
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
ala18:38, 23 kwietnia 2010
xyz naczytałeś się chyba za duzo anonimowych wypowiedzi na forach, wypowiedzi tych co nie trzeba- to tam powstaja jakies niestworzone wersje i historie!!! chcialam zaznaczyc, ze strona rosyjska juz pare dni temu dala komunikat iz nie bylo zadnych naciskow ze strony jakichkolwiek pasazerow aby ladowac. Pisaly o tym gazety, pisalo w necie, mowili w kazdych wiadomosciach.... No ale jak sie czyta tylko te wiadomosci, ktore chce sie czytac - to taki efekt. Nie wpierajcie spoleczenstwu, ze tak bylo bo to sie juz zalosne robi.
0
xyz13:47, 21 kwietnia 2010
Co, jeśli się okaże, że to pan prezydent kazał lądować w Smoleńsaku? [ na samolot spóżnił się ponad pół godziny]. Czy wtedy też będzie okrzyczany bohaterem narodowym?
0
nie polityk18:47, 19 kwietnia 2010
Może się mylimy, ale popieramy sercem i rozumem wypowiedź p. Śniadka.
Pan Prezydent Kaczyński nie dzielił społeczeństwa. Robiła to tylko Platforma i jej chamskie media, obrzucając inwektywami wszystkich oponentów, w tym i Prezydenta.
Przecież to aktualny rząd PO unieważnił przetarg na leasing samolotu rządowego od PLL "LOT". Rządzący bali się spadku "słupków" popularności i oni są winni tej tragedii. Nie dajmy się zbałamucić, dość wrogiej propagandy!
0
xyz18:01, 19 kwietnia 2010
Ludzie - niestety się mylicie. Pan Sniadek i jego związkowcy to zbrojne ramię PiSu. On tam jest altruistą - swoja niemałą kasę bierze podobnie jak kilkutysięczna rzesza ''związkowców''. Utrzymujemy kochani darmozjadów.teraz wybielacie Sp Prezydenta. Jego jedynym dokonaniem jest to muzeum w Warszawie - a na codzień skłócal ludzi.Ja jestem dumny z naszego państwa i wojska - odwalili kawał dobrej roboty. Zastanawiam się tylko, czy ci biedni ludzie musieli zginąć? Czy kancelaria prezydenta dobrze i solidnie przygotowała ten wyjazd? Pewnie sie nigdy nie dowiemy
0
Komorowski bez braw...16:32, 19 kwietnia 2010
Trzeba było stać kilka godzin na płycie Rynku Głównego, aby się dowiedzieć jak przemówienie Śniadka z "Solidarności" było co chwila przerywane gromkimi brawami tłumu... Przemówienie Komorowskiego było zaś nieszczere i za długie dlatego też nie spotkało się z aprobatą zebranych. Taka jest prawda.
0
alla14:15, 19 kwietnia 2010
Trzeba było widzieć ile braw dostał przewodniczący Solidarności, nie było końca... widziałam, słyszałam. Piekna oprawa muszyczna tego pogrzebu i naprawdę jestem dumna, że tu, niedaleko Podhala, na Wawelu będzie leżał Prezydent z małżonką. To byli wspaniali ludzie, niestety nie docenieni za zycia.
0
goro12:19, 19 kwietnia 2010
Pan prezes solidarności to właśnie typowe hasełka powiedział a mało od siebie, reklame na pogrzebie zrobił, od siebie i od serca to Komorowski pozwiedział - bardzo mądre słowa
Reklama
0
smutek żal08:46, 19 kwietnia 2010
Jestem dumny z tego jak Polska pożegnała swojego Prezydenta. Mam ogromny żal, że mogło do tego nie dojść. Trzeba było wcześniej porozumienia z premierem i Rosjanami aby wspólnie powiedzieć Prawdę o Katyniu. Żal rodzin i żal spotęgowany tym że nieporozumienia są nadal, nie wyciągamy z tego nauczki. Już media knują, już ktoś nimi steruje... Najpierw straszyli tłumami i zagrożeniem na uroczystościach w Warszawie i w Krakowie, a teraz plują się że mało było ludzi. Boże gdzie jesteś aby w końcu Prawda zwyciężyła a bolejącym i zasmuconym oddano sprawiedliwość tak jak ŚP Prezydentowi
0
prawda08:38, 19 kwietnia 2010
oj nie ma co mówić ile ludzi było- na pewno media pompowały zapowiedzi, a przyszło mniej ludzi- większośc wolała oddać hołd po swojemu i w skrytości a nie w tłumie i każdy ma prawo do takiego i takiego oddania hołdu Pierwszej Parze RP
0
nina01:35, 19 kwietnia 2010
Dziękuję Bogu,że te delegacje zachodnie nie dojechały.Było tak prosto ,ciepło,prawdziwie.Był Prezydent i jego oddany naród,po co nam tych nadętych polityków ,pawi puszących się wśród nas i tylko dla mediów sensacja,bo bardziej byliby zainteresowani tymi''osobistościami''niż całą powagą ceremoni.Daje nam to również świadectwo ich prawdy i obietnic-jakich mamy przyjaciół.Można się też zastanowić czy ci przyjaciele byli by gotowi nam pomóc i deklarować swoje przywiązanie gdyby taka sytuacja kiedyś zaistniała,że Polska potrzebuje ich pomocy?Łatwo by się czymś wykręcili,takich mamy aliantów i koalicjantów.Ten popiół wulkaniczny to symbol posypania ich głów.
0
anna22:25, 18 kwietnia 2010
ludzi było duzo dużo więcej niż 150tys. 150 tys to chyba w samym rynku. a Błonie a Łagiewniki???? tam przeciez nikt nie liczył...
0
nowotarżanka22:07, 18 kwietnia 2010
przepiękne słowa przewodniczącego Solidarności,pana Janusza Śniadka,bardzo osobiste,ale najbardziej wyrażające myśli Polaków i jedno najważniejsze stwierdzenie:"byłeś Leszku DOBRYM człowiekiem"mówią same za siebie,nic dodać nic ująć. Szkoda tylko,że MY POLACY tak póżno to zrozumieliśmy.
0
adamo20:53, 18 kwietnia 2010
Od 10.04.br- śledzę wszystkie wydarzenia związane z tą tragiczną katastrofą. Teraz zrozumiałem, co to jest "sumienie"- które tak naprawdę odezwało się we mnie teraz, po tej tragedii. Nie darzyłem sympatią wielu z pośród osób, które zginęły. Teraz, kiedy przybliżono Ich osobowości, zrozumiałem, że nie znając Ich bliżej, nie wolno mi było mieć do Nich tyle uprzedzeń, a które niestety miałem. Zrozumiałem teraz, że byłem nie sprawiedliwy. Pragnąc to naprawić, wiem jedno, straciliśmy wartościowych Polaków - począwszy od Prezydenta, Jego małżonki, a skończywszy na pozostałych ofiarach katastrofy - toteż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się modlić, może w ten sposób ukoję swoje sumienie.Po napisaniu tych słów, już czuję się znacznie lepiej !
0
Maciej20:52, 18 kwietnia 2010
Zapiszę się do Prawa i Sprawiedliwości.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
styczeń
30
Piątek
Imieniny:Macieja, Martyny, Teofila
Kliknij po więcej